Na wiosnę Apis gra w innej lidze niż reszta stawki

Apis idzie jak burza. Gdyby nie kilka jesiennych słabszych spotkań dziś zespół trenera Gerarda Jurewicza, mimo mocno odmienionego składu, walczyłby o powtórzenie wyniku z poprzedniego sezonu. Z pierwszego gola zespół z Jędrzychowic cieszył się w 27. minucie. Rzut karny wykonywał Baszak. Jego intencje wyczuł bramkarz Górnika, ale wobec dobitki Machowskiego był bezradny. Górnik szybko odpowiedział Sułek, ale to tylko rozjuszyło gospodarzy, którzy po trafieniach Kurianowicza i Małeckiego do przerwy wygrywali 3:1. Po zmianie stron z rzutu karnego poprawił się Baszak, a w końcówce przyjezdnych dwukrotnie dobił rezerwowy w tym meczu Piechno.

APIS JĘDRZYCHOWICE - GÓRNIK ZŁOTORYJA 6:1 (3:1)

Bramki: 1:0 Machowski (27), 1:1 Sułek (32), 2:1 Kurianowicz (40), 3:1 Małecki (42), 4:1 Baszak (47-karny), 5:1 Piechno (77), 6:1 Piechno (87).
Żółte kartki: Andruchów oraz Baszczak, Kufel.
Sędziowali: Wojciech Konefał jako główny oraz Artur Dębowski i Piotr Szczyrbaty (Legnica).
Widzów: 100.

APIS: Skóra - Małecki (66 Liszka), Woźniczka, P. Bystryk (72 E. Bystryk), Andruchów, Machowski, Baszak (80 Rudnicki), Kurianowicz (61 Piechno), Kościuk, Mockało, Hodowany.
GÓRNIK: Piotrowski - Franczak, Baszczak, Krzeszowiec, Sułek, Dudzic, Czaja, Kufel (65 Poparda), Nowosielski (80 Świętochowski), Olewnik, Marchewka.

(GB)