Nysa nie rezygnuje z walki o podium

Mecze obu zespołów zawsze są emocjonujące. Nie inaczej było tym razem, mimo że obie drużyny mają swoje problemy. Granica od początku mocno postawiła się przeciwnikowi ze Zgorzelca i objęła prowadzenie po strzale Dery. Gościom, którzy pojechali do Bogatyni bez trenera, udało się wyrównać po godzinie gry. Szybko jednak trafieniem odpowiedział Dera i wydawało się, że Nysa dozna kolejnej wiosennej porażki. Ostatecznie jednak dzięki dobrej końcówce tak się nie stało. 20 minut przed końcem wyrównał Wójcik, a w końcówce sukces gości przypieczętowali Latus oraz Witowski. Ten ostatni skutecznie egzekwował rzut karny.

GRANICA - NYSA 2:4 (1:0)

Bramki: 1:0 Dera (28), 1:1 Iwanowski (60), 2:1 Dera (64), 2:2 Wójcik (70), 2:3 Latus (81), 2:4 Witowski (89-karny).
Żółte kartki: Chomicz, Sochacki oraz Latus, Monik.
Sędziował: Grzegorz Soroka.
Widzów: 100.

GRANICA: Zaborek - Augustyn, Mikołajczyk, Kostrzewa, T. Stefanek (85 Krzesiński), Rodziewicz, Dera, Chomicz, Sochacki, Szymański (63 M. Stefanek), Płowuszyński (78 Brędowski).
NYSA: Franaszczuk - Chędogi (80 Brzoza), Jabłoński, Monik, Czajkowski (75 Latus), Smółka (55 Żurek), Wójcik (89 Zarębski), Iwanowski, Bogdaniec (70 Kierpal), Masalski, Witowski.

(GB)