BKS zrównał się punktami ze strefą spadkową

Spotkanie ustawił szybko strzelony gol przez Sobieraja. Później jednak BKS ambitnie dążył do wyrównania i miał dwie szanse by dopiąć swego. - Pierwsza połowa była wyrównana. W jednej z sytuacji zawodnik gości nie trafił do pustej bramki. W innej sytuacji na dobrą sprawę arbiter mógł podyktować na korzyść gości rzut karny - obiektywnie ocenił Andrzej Wójcik, trener Orli. Wspomnianej sytuacji nie wykorzystał Ziółkowski, a faulowany w szesnastce miał być Majka. - Było przewinienie przeciwnika, ale arbiter był innego zdania - ocenił piłkarz BKS. Arbiter podyktował jedenastkę, ale na korzyść gospodarzy. W 40. min z rzutu karnego na 2:0 trafił Kobyliński. Po zmianie stron BKS nie rezygnował. - Przez 20-25 minut rywale zepchnęli nas do defensywy, ale nie mieli jakiś klarownych okazji. Nam z kolei w końcówce udało się strzelić trzecią bramkę. Cieszę się, że udało nam się nie stracić bramki, na czym bardzo nam zależało - relacjonował Andrzej Wójcik. Losy meczu rozstrzygnął w 83. min rezerwowy Kędziora.

ORLA WĄSOSZ - BKS BOLESŁAWIEC 3:0 (2:0)

Bramki: 1:0 Sobieraj (10), 2:0 Kobyliński (40-karny), 3:0 Kędziora (83).
Żółte kartki: Birk, Bojanowski oraz Kliwak, A. Puzio, Zagórski.
Sędziował: Michał Majchrzak (Wałbrzych).
Widzów: 100.

ORLA: Wójcik - Makieła, Pukała, Jachimowicz, Birk (70 Koroś), Kopeć (88 Tupiec), Turbański (80 Kędziora), Bojanowski, Tas, Sobieraj (85 Stettler), Kobyliński.
BKS: Różnicki - Biały, J. Bochnia, Lisowski (72 Mucha), Olesiński, Ziółkowski (75 Skiba), Kliwak (69 K. Dmuchowski), A. Puzio, Zagórski, Majka, Graczyk (85 Kowalonek).

(GB)