Złapali wiatr w żagle

Trzeci mecz z rzędu wygrali juniorzy starsi Karkonoszy Jelenia Góra. Dzisiaj we Wrocławiu zespół trenera Jarosława Wichowskiego ograł FC Academy 2-1. Niestety nie pozwoliło to na wyprzedzenie Parasola, który w derbach stolicy Dolnego Śląska niespodziewanie pokonał Ślęzę 2-1.
Losy meczu rozstrzygnęły się w pierwszej połowie. Pierwsi z gola cieszyli się biało - niebiescy. Po rzucie rożnym piłka znalazła się pod nogami Bartosza Dulnego, który uderzeniem z lewej nogi w długi róg pokonał bramkarza gospodarzy. Wrocławianie szybko wyrównali. Mateusz Marceniuk nie miał nic do powiedzenia w sytuacji sam na sam z Markiem Miziniakiem. Zwycięski gol padł już w 25-ej minucie. Z rzutu wolnego poprzeczkę obił Filip Pietruczuk, do piłki dopadł Kacper Gęślak i umieścił ją w sieci.
- Na to zwycięstwo musieliśmy się wyjątkowo napracować. Cała drużyna zasługuje na ogromny szacunek. Mówiłem im w przerwie, że jak to wygrają to dla mnie są kozakami i tak zrobili - cieszył się po meczu trener Jarosław Wichowski. - Większość spotkania graliśmy w niskim pressingu. Nie zawsze trzeba prowadzić grę, aby zwyciężyć. Mieliśmy też troszkę szczęścia i dobrze dysponowanego w bramce Mateusza Marceniuka, który dzisiaj prezentował wysoki poziom. Pomogli nam również zawodnicy z juniorów młodszych. Wnieśli dużo pozytywów do postawy drużyny - uzupełnił wypowiedź Wichowski.

KSK: Marceniuk - Bubin, Dulny, Orzeszko, Aleksiejew, Sołtysiak, Kaziemko, Pietruczuk (85' Ranecki), Żurawski (60' Kułakowski), Martyniak (75' Cybórt), Gęślak (65' Engler).

Piotr Kuban