Łużyce wygrały za miedzą

Piast rozpoczął od mocnego uderzenia. W 5. min Majewskiego do kapitulacji zmusił Paralusz. Niedługo później piłka wpadła do bramki gości po uderzeniu Romana. Arbiter wskazał na środek boiska, ale po chwili po konsultacji ze swoim asystentem cofnął decyzję. Zdaniem asystenta znajdujący się na pozycji spalonej Szydlarski absorbował uwagę golkipera Łużyc. Później do głosu doszli goście. Zawodnicy trenera Rafała Wichowskiego przenieśli ciężar gry na połowę Piasta i szybko dopięli swego. W 21. min do wyrównania doprowadził Sitek. Tuż przed końcem goście mieli rzut karny. Arsiuta obronił jedenastkę wykonywaną przez Bojdzińskiego, ale wobec dobitki Synowca był bezradny. Po zmianie stron wciąż lepsze wrażenie sprawiały Łużyce. - Goście grali mądrze i mieli 2-3 szanse by nas dobić. Łużyce piłkarsko wyglądały lepiej, starały się oskrzydlać swoje akcje i często gościli na naszej połowie. Krótko mówiąc zespół z Lubania wygrał zasłużenie - obiektywnie ocenił Grzegorz Roman, trener Piasta.

PIAST WYKROTY - ŁUŻYCE LUBAŃ 1:2 (1:2)

Bramki: 1:0 Paralusz (5), 1:1 Sitek (21), 1:2 Synowiec (43).
Żółte kartki: Szydlarski, Lewandowicz oraz Fereniec.
Sędziował: Tomasz Kasiński.
Widzów: 100.

WYKROTY: Arsiuta - Ciaciek, Gola, Krawczyk, Turko (20 Kleszczyński), Paralusz, Muzal, Lewandowicz, Staniów, Roman, Szydlarski.
ŁUŻYCE: Majewski - Rogalski, Wichowski (76 Młynarski), Kocuła, Synowiec, Bojdziński, Kuriata, Sitek (79 Mandżejewski), Schonung (89 Fortuna), Rymer, Fereniec.

(GB)