Mecz bez faworyta
- Nie jesteśmy faworytem sobotniego (6 kwietnia 2019, godz. 16:00, bilety: 5 zł) meczu. To Karkonosze wygrały pierwsze spotkanie. Ostatnie dwa mecze ligowe pokazały, że chyba już otrząsnęli się po zimie - mówi trener Apisu Gerard Jurewicz. - Nie zmienia to faktu, że chcemy przy Złotniczej wygrać. Szacunek do rywala mamy, ale jesteśmy świadomi własnej wartości i wiemy, że możemy powalczyć o zwycięstwo - dodaje szkoleniowiec trzeciej ekipy grupy zachodniej IV ligi dolnośląskiej.
Goście w czterech wiosennych meczach zdobyli 10 pkt.. Poza wpadką z Orlą Wąsosz na inaugurację grają skutecznie i efektownie. Strzelają dużo goli. W ostatni weekend pognębili Spartę Grębocice ładując jej w drogę do plecaka pięć bramek. Biało - niebiescy dwie porażki odreagowali strzelaniną w meczu z Włókniarzem Mirsk, a w minionej kolejce nie dali sobie odebrać punktów w Wąsoszu. Cieszy też fakt, że Wiktor Błaszkiewicz już od dwóch spotkań zachowuje czyste konto. Nawet trzech, bo w Pucharze Polski też nie dał się pokonać podczas gry zawodnikom Włókniarza Leśna. Niestety w konkursie rzutów karnych trzy razy musiał sięgać do sieci i to wystarczyło, by przygoda jeleniogórzan z tymi rozgrywkami została zakończona. Porażka boli, tym bardziej, że dodatkowy wysiłek w meczu z Apisem może być odczuwalny i jej koszt będzie podwójny.
Przypomnijmy, że jesienna konfrontacja Apisu i Karkonoszy zakończyła się wygraną podopiecznych trenera Krzysztofa Pietrzyka. Jednego gola zdobył Aleksander Garbar, którego nie ma już przy Złotniczej.
Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży