Woskar potknął się w Bogatyni

Solidnie wzmocniony zimą Woskar Szklarska Poręba przez wielu kibiców w okręgu jeleniogórskim był upatrywany jako kandydat na rewelację rundy wiosennej. Póki co wyłożył się na pierwszej przeszkodzie, czyli Granicy Bogatynia. Gospodarze wygrali 2-1, a obie bramki zdobył dla nich grający trener Robert Rodziewicz.
W pierwszej połowie z boiska w Bogatyni wiało nudą. Jak mówi szkoleniowiec Granicy, walki nie brakowało, ale sytuacji było jak na lekarstwo. Na drugą połowę goście wyszli z Szymonem Statkowskim w składzie. Zmiennik wniósł dużo ożywienia w poczynaniu Woskara i to on wypracował gola Sergiejowi Taranowi, który z bliska dopełnił formalności. Kwadrans później Rodziewicz doprowadził do remisu pokonując Michała Dubiela bezpośrednio z rzutu wolnego. Zwycięską bramkę "Bercik" zdobył celną główką. Asystę zanotował Dawid Kostrzewa. Wcześniej ponowne prowadzenie swojej ekipie mógł dać Jarosław Wichowski, ale z pięciu metrów nie potrafił skierować piłki głową do bramki.
- W drugiej połowie największe niebezpieczeństwo groziło nam ze strony Statkowskiego, Tarana i Wichowskiego. Ku mojemu zaskoczeniu dwaj ostatni opuścili boisko, więc łatwiej było nam realizować swoje cele. W końcówce się broniliśmy, ale robiliśmy to rozsądnie. Nie było paniki, rozsądnie wybijaliśmy rywali z rytmu i osiągnęliśmy satysfakcjonujący nas wynik - podsumował mecz trener Granicy.

GRANICA BOGATYNIA - WOSKAR SZKLARSKA PORĘBA 2-1 (0-0)

Bramki: 0-1 Taran 58', 1-1 Rodziewicz 64', 2-1 Rodziewicz 83'.
Żółte kartki: Kostrzewa, Krzesiński oraz Kruczek.
Sędziowali: Krzysztof Sobol jako główny oraz Paweł Turek i Marcel Grabowski.

GRANICA: Zaborek - Kostrzewa, Augustyn, Bartnicki, Chomicz, Dera (88' Słomiak), Gawlik (70' M. Stefanek), Mikołajczyk (60' Krzesiński), Nowak (30' Kaniowski), S. Płowuszyński (90' Szymański).
WOSKAR: Dubiel - Wyka (46' Statkowski), Wichowski (72' Maczek), Taran (70' Michałek), Khodzamkulov (46' Statkowski), Brożyna, Jahn, Klimek, Kruczek, Pędzich (75' Śniegula), Saniuk.

Piotr Kuban