Wywiad z Tadeuszem Dudą, wiceprezesem Karkonoszy Jelenia Góra
Nie milkną echa dymisji Piotra Lizaka z funkcji prezesa Karkonoszy Jelenia Góra. W zaistniałej sytuacji jego obowiązki przejął piastujący funkcję wiceprezesa Tadeusz Duda. Właśnie z nim rozmawiamy o ostatnich wydarzeniach i najbliższej przyszłości klubu.
Jaka była pana pierwsza reakcja na dymisję, którą wczoraj złożył prezes Piotr Lizak?
- Usłyszałem tę informację przed meczem z Pogonią Oleśnica podobnie jak piłkarze i sztab szkoleniowy. Nie ukrywam, że byłem bardzo zaskoczony.
Uważa pan, że decyzja Piotra Lizaka jest ostateczna?
- Wierzę, że Piotr da się przekonać i odstąpi od swoich postanowień, która jak sądzę była podjęta pod wpływem emocji spowodowanych ostatnimi wydarzeniami. Inna rzecz, że trochę go rozumiem, bo to co się działo ostatnio wokół jego osoby mogło podłamać niejednego.
Pan jest wiceprezesem, tak więc teraz na panu będzie spoczywała odpowiedzialność za klub. Jak zamierzacie sobie radzić bez pomocy prezesa Lizaka?
- Klub będzie funkcjonował normalnie. Uspokajam kibiców, iż przygotowania do sezonu w żaden sposób nie zostaną zakłócone. Dzisiaj rozpoczął się tzw. obóz dochodzeniowy, piłkarze będą trenować dwa razy dziennie, szukamy też kolejnych sparingpartnerów.
Nie boi się pan, że teraz niektórzy piłkarze zechcą opuścić klub?
- Na dzień dzisiejszy tylko jeden piłkarz oficjalnie zgłosił chęć odejścia. To Tomasz Malinowski, który przebywa obecnie na testach w Kotwicy Kołobrzeg ale formalnie nadal jest naszym zawodnikiem. Nie przesądzałbym jeszcze jego odejścia, gdyż liczymy, że uda nam się z nim porozumieć i skłonić do powrotu.
Czy jest jeszcze szansa aby Karkonosze miały dobre stosunki z Urzędem Miasta i MOS-em?
- Zawsze byłem zwolennikiem dialogu i merytorycznej dyskusji o problemach klubu. Liczę na przychylność i zrozumienie władz Jeleniej Góry oraz MOS-u. Już w dniu jutrzejszym spotykam się w sprawach klubu z panem prezydentem Jerzym Łużniakiem. Liczę, iż to spotkanie rozwiąże szereg niejasności jakie powstały na linii Karkonosze - Urząd Miasta. W środę natomiast będę uczestniczył w posiedzeniu komisji oświaty, na którym przewidziana jest również obecność dyrektora MOS-u Zenona Bryknera.
Czy na spotkaniu z wiceprezydentem Łużniakiem poruszy pan z nim kwestie, jego wypowiedzi udzielonych Muzycznemu Radiu, dotyczących klubu i prezesa Lizaka?
- Oczywiście, że tak! Ten temat będę chciał poruszyć w pierwszej kolejności. Wypowiedzi pana prezydenta jak i pana Sałaputy były bardzo krzywdzące dla Piotra Lizaka i dla naszego klubu. Nie możemy zostawić tej sytuacji bez odzewu, gdyż będzie to znaczyło, że zgadzamy się z tymi tezami.
Na dymisję prezesa Lizaka bardzo gwałtownie zareagowali kibice. Fora internetowe aż kipią, podobno przewidziane są też demonstracje i inne formy protestu. Co pan sądzi o takich formach przedstawiania swoich racji?
- Rozumiem gorycz kibiców, gdyż są blisko klubu i to właśnie oni najbardziej zauważyli pozytywne zmiany, do których doszło pod rządami prezesa Lizaka. Mimo to prosiłbym ich o zachowanie umiaru i spokoju, gdyż należy żyć wiarą, iż zakładane cele zostaną osiągnięte, a problemy na linii MOS - Karkonosze dzięki pomocy władz miasta zostaną rozwiązane.
Czy coś chciałby pan przekazać za naszym pośrednictwem prezesowi klubu?
- Szanuję jego suwerenną decyzję, jednak liczę, iż zmieni on zdanie i wspólnie będziemy świętować awans do IV ligi. Czego życzę jemu, miastu i wszystkim kibicom Karkonoszy!
Rozmawiał Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży