Koszykarze JLNBA zakończyli sezon zasadniczy

Ostatnia kolejka sezonu zasadniczego nie obfitowała w żadną niespodziankę, co nie oznacza, że było nudno. Nie było nudno!

Pierwszy mecz ostatniej kolejki rundy zasadniczej toczył się pod dyktando drużyny Są Gorsi - drużyna, która składem zasługiwała na wyższą niż siódmą pozycję, po kilku nikłych porażkach zajmuje jednak pozycję numer 7 w rozstawieniu w ćwierćfinałach po zwycięstwie w meczu bez historii z najsypatyczniejszą drużyną Kosmicznych Świń ze Złotoryi.
W meczu wyróżnili się Tomkowie - Knebel ( 30 pkt ) oraz - Bosakiewicz ( 18 pkt )

Kolejne zawody to mecz Matadorsów z Dzikimi Knurami - nikt nie lubi grać z popularnymi Knurami - nawet jak mają słabszy dzień to walczą do końca - i tak Matadorsi nie dali rady - Koledzy - punktowo Sęku i Kudłacik ( dodatkowo rewelacyjne 14 zb. - eval - 21 ) wraz z niezawodnym Woźniakiem ( 12 zb.) powieźli Popka i spółkę.W tym meczu było tez jeszcze jedno wydarzenie - Adam Głąbicki z pokonanych Matadorsów zanotował 19 zbiórek, co w każdej, nawet amatorskiej lidze jest wydarzeniem niepoślednim.

Trzeci mecz kolejki to bardzo wyrównan gra drużyn Kayak Koszykarze z Amatorami; mecz zakońzcył się wygraną dwupunktową Kayak' ów - co godne zauważenia zdecydowała kwarta nr 3, którą Kayaki wygrali 10 punktami - a pozostałe kwarty przegrali - w meczu wyróżnili się popularny Carasito - Daniel Kardaszewski - 14 pkt oraz w drużynie przegranych kolejny rekordzista - Łukasz Pohoski - 20 zbiórek i eval 29 pkt - no, no, no, gdyby nie przegrana pewnie byłby zadowolony.Godne zauważenia - Kayaki pokazały, że trzeba i bawić się koszykówką i grać drużynowo - a reszta sama przyjdzie.

No i truskawka na torcie jak mawia klasyk w jednej z TV komercyjnych - pojedynek, nie bójmy się użyć tego słowa - Tytanów.
Spark Team kontra Znicz Team ( zespół, który jest kontyutorem tradycji byłego mistrza JL NBA - Axyo Team ). Mecz od początku i to drastycznie kontrolował obecny mistrz Spark, narzucając swój styl gry - mocna obrona i w ataku rzut z dystansu - tak było w pierwszej kwarcie ( wynik 26 do 13 dla Sparków - a na tablicy w pewnym momencie było 21 do 2 - to już pogrom ) - za sprawą Wojtka Gniadzika - 6/8 za 3 pkt- totalna kontrola jako playmaker i dostarczyciel asyst
( organizatorzy ligi nie mogą się opędzić od head hunterów z innych lig zawodowych, którzy pytają się czy Wojtek jest na sprzedaż - nie, nie jest na sprzedaż ) W tym meczu w druzynie wygranych wyróżnił się też Marcin Tomasik - 21 pkt, eval 18 pkt.
Nie można też zaponmieć o zawodnikach Znicz Team, którzy już kolejne trzy kwarty grali jak równy z równym, jednak nie starczyło Im sił na atak, który zrobiłby taką przewagę, by odrobić straty.
Trzeba koniecznie wspomniec, że zawodnik Znicza - Daniel Sadowski wyróżnił się tym, że równo z syreną kończącą trzecią kwartę zdobył trzy punkty rzutem z własnej połowy, czym potwierdził, że skrót w nazwie ligi JL NBA, nie jest przypadkowy.
Takich mamy zawodników w Jeleniej Górze.Po prostu miło było to zobaczyć, Jak i wszystkie pozostałe mecze. Zapraszamy wszystkich do oglądania JL NBA.

W kolejny weekend zaczynają się ćwierćfinały - poniżej terminarz;

24.02.2019.r. - hala MOS im. Mariana Koczwary przy ul. Sudeckiej 42

16.50. Znicz Team - Są Gorsi
18.00. Spark Team - Kosmiczne Świnie
19.10. Dzikie Knury - A.Ś. Amator
20.20. Matadors - Kayak Koszykarze

organizator