W pięć osób i bez trenera

Koszykarki Wichosia Jelenia Góra pojechały do Bydgoszczy na mecz II ligi w 5-osobowym składzie. Do tego z powodu choroby nie mógł im towarzyszyć trener Tomasz Pawlikowski. Pomimo tych niedogodności i braku możliwości jakichkolwiek zmian w trakcie gry, nasz zespół był bliski sprawienia niespodzianki i pokonania MUKS Supravis. Tak się nie stało, gdyż jeleniogórzanki zwyczajnie przegrały ze zmęczeniem. Szkoda, bo jeszcze pięć minut przed końcem Wichoś prowadził 57-51. Ostatecznie spotkanie skończyło się porażką zabobrzanek 59-64.
Jak mówi prezes Wichosia Eugeniusz Sroka, przy okazji tego spotkania w roli kierownika zespołu zadebiutowała Kamila Malko.
W sobotę (23 lutego 2019, godz. 16:00) Wichoś po raz ostatni w tym sezonie zagra przed własną publicznością. Rywalem będzie Lider Swarzędz, który w obecnym sezonie nie przegrał jeszcze meczu.

MUKS SUPRAVIS BYDGOSZCZ - WICHOŚ JELENIA GÓRA 64-59 (19-18, 7-16, 11-14, 27-11)

MUKS: Niemiec, Winiatowska - 3, Rybacka - 6, Preihs - 28, Byczkowska - 6, J. Wohlfeil - 3, Obrzanowska, Błysz - 6, Zalewska - 7, Jagodzińska - 5, M. Wohlfeil, Przybylska.
WICHOŚ: Stefan - 12, Prokop - 5, Karaś - 10, Gałka - 13, Kwietoń - 19.

Sędziowali: Sławomir Ciemny i Krzysztof Kamiński.

Piotr Kuban