Nieudany początek Wichosia
Od porażki rozpoczęły udział w turnieju półfinałowym mistrzostw Polski koszykarki U22 Wichosia Jelenia Góra. Nasz zespół wyraźnie przegrał z Wisłą Kraków 36-64. Trudno polemizować z różnicą blisko 30 punktów, jednak nie sposób zdobyć się na refleksję, iż mecz z krakowiankami nie musiał tak wyglądać.
Zaczęło się od prowadzenia 3-0 podopiecznych trenera Tomasza Pawlikowskiego. Wisła szybko odrobiła straty i zbudowała sporą przewagę. Duży udział miały w tym niestety jeleniogórzanki, które fatalnie pudłowały w idealnych sytuacjach. Patrycja Gałka czy Aleksandra Lorenz nie miały problemu z wypracowaniem sobie znakomitych pozycji rzutowych, jednak notorycznie zawodziły pod koszem. Druga kwarta pokazała, że Wiślaczki również się gubią i grają niedokładnie, jednak gospodynie nie potrafiły tego wykorzystać. Głównie z powodów opisanych wcześniej. Ostatecznie dziewczęta z Krakowa zdobyły pierwszy komplet punktów, a Wichoś bardzo skomplikował swoją sytuację, by nie powiedzieć, że szanse awansu do kolejnego etapu rozgrywek ograniczył niemal do zera.
- Myślę, że mogłyśmy zagrać zdecydowanie lepiej, ale najważniejsza jest wygrana. Wszystkich rywali trakutejmy na równie, dlatego podeszłyśmy do meczu z pełnym skupieniem. Zarówno Poznań jak i Widzew to mocne zespoły, ale wierzę, że jesteśmy w stanie wygrać oba spotkania - mówiła po meczu Natalia Popiół, zawodniczka Wisły. - Spodziewaliśmy się, że będzie trudno, ale było jeszcze trudniej. Będąc pod presją bardzo dobrej obrony nasze dziewczęta nie były w stanie skonstruować ataków. Dopiero w trzeciej czy czwartej kwarcie jakieś pojedyńcze akcje spowodowały, że zdobyliśmy punkty w przemyślany sposób. Martwi mnie to, że niektóre zawodniczki nie potrafiły zdobywać punktów spod samego kosza. Pierwszy mecz, trema, myślę, że następnym razem będzie lepiej. Na pewno jest to dla nas cenna konfrontacja, bo dzięki temu wiemy w jakim miejscu jesteśmy - skomentował prezes Wichosia Eugeniusz Sroka.
W drugim meczu AZS Poznań nie miał kłopotów z pokonaniem Widzewa Łódź. W szeregach poznanianek wystąpiła wychowanka MKS MOS Karkonosze Jelenia Góra Karolina Stefańczyk, która została najskuteczniejszą zawodniczką tego spotkania - 19 pkt. Łodzianki choć przegrały pozostawiły po sobie niezłe wrażenie i w sobotę Wichoś nie będzie miał z nimi łatwej przeprawy.
WISŁA KRAKÓW - WICHOŚ JELENIA GÓRA 64-36 (23-8, 8-6, 16-8, 17-14)
WISŁA: Banach - 8, Niedźwiedzka - 13, Grabska - 4, Owca - 2, Popiół - 10, Ruta - 3, Puter - 7, Malinowska - 6, Hatalska, Mazur - 7, Nawrocka - 4.
WICHOŚ: Gałka - 15, Lorenz - 1, Prokop - 8, Stefan - 4, Hałubek - 2, Kwietoń - 4, Michniewicz, Rybkiewicz, Wałęska, Karaś - 2, Krzykowska, Grabowska.
Sędziowali: Radosław Zawadzki i Marcin Popiel.
Widzów: 150.
AZS POZNAŃ - WIDZEW ŁÓDŹ 93-62 (29-13, 17-21, 26-11, 21-17)
AZS: Niemojewska - 4, Nowicka - 10, Parzeńska - 13, Stefańczyk - 19, Wróblewska - 18, Kotula - 5, Piasecka, Zięmborska, Piechowiak - 15, Rogozińska - 9, S. Wróblewska, Kozłowska.
WIDZEW: Kudelska - 18, Rzeźnik - 6, Stępień - 10, Gzinka - 16, Matras - 1, Wybraniec - 2, Owczarek - 4, Kowalska - 3, Ozga, Pawłowska - 2, Dżochowska.
Sędziowali: Mateusz Dukiel i Tomasz Langowski.
Widzów: 50.
sobota, 26 stycznia 2019:
AZS Poznań - Wisła Kraków, godz. 11:30
Wichoś Jelenia Góra - Widzew Łódź, godz. 14:00
niedziela, 27 stycznia 2019:
Wichoś Jelenia Góra - AZS Poznań, godz. 11:00
Wisła Kraków - Widzew Łódź, godz. 13:30
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży