Przegrały ze zmęczeniem i z Maximusem
Nie udało się koszykarkom Wichosia Jelenia Góra zrewanżować Maximusowi Kąty Wrocławskie z wyjazdową porażkę z pierwszej rundy sezonu zasadniczego. Zespół trenera Tomasza Pawlikowskiego do przerwy radził sobie bardzo dobrze i wydawało się, że zwycięstwo jest na wciągnięcie ręki. Niestety po zmianie stron zmęczone jeleniogórzanki gasły w oczach i prowadzona przez trenerkę Małgorzatę Smektałę - Siek drużyna szybko przejęła inicjatywę na boisku, dyktując warunki do ostatniej syreny. Duży udział w sukcesie gości miała postawa Małgorzaty Koralewskiego. Doświadczona zawodniczka skutecznie punktowała, asystowała i królowała na desce. Bez niej wygrana Maximusa chyba nie byłaby możliwa.
Dodajmy, że większość naszych dziewcząt rozegrała w weekend po trzy mecze, a Anna Wałęska w różnych spotkaniach wybiegała na parkiet trzy razy w ciągu jednego dnia, stąd nie dziwi, że w drugiej połowie meczu z Maximusem gospodyniom odcięło prąc, a rywalki po prostu wykorzystały ten fakt z zimną krwią.
WICHOŚ JELENIA GÓRA - MAXIMUS KĄTY WROCŁAWSKIE 71-83 (19-10, 22-16, 15-29, 15-28)
WICHOŚ: Lorenz - 13, Stefan - 16, Prokop - 11, Karaś - 7, Wałęska - 2, Hałubek - 9, Łopatka - 2, Gałka - 11, Kwietoń.
MAXIMUS: Woźna - 6, Maryniak - 11, Włodarczyk, Kamieniecka - 14, Magdziarz - 7, Chwastyk, Koralewska - 19, Dobejko - 19, Jarecka - 7.
Sędziowali: Arkadiusz Kotkowski i Krzysztof Karwowski.
Widzów: 50.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży