Jeszcze nie teraz

Muszą poczekać na pierwsze zwycięstwo koszykarek MKS MOS Karkonosze Jelenia Góra kibice basketu w naszym mieście. W niedzielny wieczór zespół trenera Ireneusza Taraszkiewicza podjął walkę z AZS II Poznań, jednak w końcowym rozrachunku przyjezdne nie miały problemu z odniesieniem zwycięstwa. O losach meczu przesądziła trzecia kwarta, którą poznanianki wygrały różnicą 10 pkt.
- Daliśmy sobie dwa miesiące. Minął październik, minie listopad i wtedy się naprawdę zastanowimy kto powinien grać na poziomie I ligi. Jak widać praktycznie wszystkie dziewczęta, to są dziewczęta do nauki. Brakuje nam doświadczonej zawodniczki, która potrafiłaby poprowadzić ten zespół i wziąć ciężar gry na siebie - skomentował mecz trener Ireneusz Taraszkiewicz. - Co udało się najbardziej poprawić? Myślę, że organizację gry. Momentami jest taka jak sobie zakładamy, jednak jak dochodzi zmęczenie, to zapominamy w trakcie gry szczegółów ustawienia i robią się problemy. Cały czas pracujemy nad przygotowaniem fizycznym, co pozwoli lepiej kontrolować pozostałe aspekty w trakcie meczu - dodaje "Taraś".

MKS MOS KARKONOSZE JELENIA GÓRA - AZS II POZNAŃ 64-84 (18-24, 14-17, 12-22, 20-21)

KARKONOSZE: Walczak - 23, Hałubek - 8, Gałka - 4, Kwietoń, Klementowska - 8, Karaś - 2, Lorenz - 10, Feja - 6, Stefan - 3.
AZS II: Jarecka - 9, Rogozińska - 3, Oleszkiewicz - 3, S. Wróblewska - 8, K. Wróblewska - 22, Piasecka, Marek, Piechowiak, Dąbrowska, Kozłowska - 2, Zięmborska - 12.

Sędziowali: Mirosław Wysocki i Krzysztof Fila.
Widzów: 80.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban