Pachniało sensacją
Na dużą sensację zanosiło się po pierwszej połowie meczu KPR Jelenia Góra - Starte Elbląg. W hali ZSP w Karpaczu podopieczne trenera Michała Pastuszki prowadziły już 19-12 i wydawało się, że są na dobrej drodze do odniesienia pierwszej wygranej w sezonie 2018/2019. Niestety po zmianie stron już tak różowo nie było. W osiem minut elblążanki dzięki rzutom Joanny Gadziny i Katarzyny Kozimur zdołały zniwelować straty do dwóch goli. Na trafienie Sylwii Jasińskiej (11 goli!) zawodniczki Startu odpowiedziały serią sześciu bramek z rzędu i po kwadransie prowadziły już 24-21. Cztery minuty przed końcem przyjezdne miały pięć goli zapasu, mimo to KPR nie złożył broni i po akcjach Małgorzaty Jurczyk, Martyny Żukowskiej i Aleksandry Oreszczuk zbliżył się do Startu na różnicę jednej bramki. Jak się okazało na więcej już nie starczyło czasu.
Za tydzień KPR zagra na wyjeździe z Ruchem Chorzów. Może tym razem jeleniogórzankom uda się przełamać i skasować pierwsze punkty. Mecz ze Startem daje nadzieję, że zaczną też wygrywać.
KPR JELENIA GÓRA - START ELBLĄG 29-30 (19-12)
KPR: Wierzbicka, Filończuk, Szczurek - Bielecka - 1, Oreszczuk - 5, Tomczyk - 2, Jurczyk - 3, Kobzar - 2, Załoga, Jasińska - 11, Żukowska - 5, I. Świerżewska, Kanicka.
START: Pająk, Powaga - Balsam - 5, Choromańska, Świerczek - 3, Jędrzejczyk, POwaga, Kozimur - 10, Trbović - 1, Gadzina - 6, Świerżewska - 2, Uścinowicz - 3, Jaszczuk.
Sędziowali: Jakub Gnyszka i Mateusz Stonoga.
Widzów: 220.
Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży