Gryf podzielił się punktami z Nysą

Po spotkaniu obie strony przyznały, że podział punktów jest zasłużony. Gry toczyła się przeważnie w środku pola. Nie oznacza to, że drużyny nie mogły pokusić się o zdobycie gola. W pierwszej części najlepszą szansę miał Tyszkowski. W 65. min drugą żółtą kartkę zobaczył Wiedro. - Grając w osłabieniu cofnęliśmy się. Nysa poczuła krew i miała jedną znakomitą okazję by wyjść na prowadzenie. Świetnie jednak zachował się nasz bramkarz. W odpowiedzi mieliśmy piłkę meczową. Mateusz Tyszkowski ograł dwóch rywali i wyłożył piłkę Krzyśkowi Złocikowi. Niestety futbolówka mu odskoczyła. Szkoda, bo ta akcja powinna zamknąć mecz. Ale nie rozpaczamy, bo wynik nie krzywdzi żadnej ze stron - relacjonował Daniel Koko, trener Gryfa.

GRYF - NYSA 0:0

Czerwona kartka: Wiedro (Gryf, 65 - za dwie żółte).
Żółte kartki: Wiedro oraz Masalski, Jabłoński.
Sędziował: Mateusz Owoc.
Widzów: 150.

GRYF: Król - Adamski (80 Herdzik), Romanowski, Cieślak, Kozań, Ptaszkowski, Marzec, Wiedro, Serdeczny (78 Złocik), Gola (70 Celuch), Tyszkowski.
NYSA: Franaszczuk - Jabłoński, Przystaś (42 Piechno), Monik, Jaworski, Kaczmarek (56 Kierpal), Smółka (70 Grabowski), Iwanowski, Masalski, Łuszczyk, Witowski.

(GB)