Orlik przypomniał sobie smak porażki
Ponad rok temu poniosły ostatnią ligową porażkę piłkarki Orlika Jelenia Góra. 2 czerwca 2017, ograły je dziewczęta z Bielawianki Bielawa (0-4). Dzisiaj zespół z Bielawy również był lepszy o cztery gole.
Nasz zespół rozpoczął mecz bez kontuzjowanej Joanny Płonowskiej, co miało duży wpływ na poczynania ofensywne. Przyjezdne szybko opanowały środek pola i przejęły inicjatywę. Julia Migacz i Karolina Tylak ładnie rozgrywały piłkę, ale długo gospodynie zachowywały czyste konto. W 23-ej minucie jedna z nielicznych kontr przyniosła gola jeleniogórzankom. Kinga Uryga na raty pokonała Zuzannę Szczepańska i było 1-0. Bielawianki próbowały szybko odrobić straty, ale obrona dobrze kierowana przez Sylwię Przydacz nie dopuszczała do zagrożenia we własnym polu karnym. Zespół gości znalazł na to sposób i jeszcze przed przerwą zapewnił sobie przewagę trafiając z dystansu. Najpierw z ok. 30 metrów uderzyła Natalia Zagajewska, a do szatni z linii pola karnego przymierzyła Migacz.
Po zmianie stron ekipa z Bielawy z zimną krwią wypunktowała Orlika. Nasze dziewczęta próbowały odpowiedzieć, jednak dzisiaj miały mało atutów ataku, nawet, gdy na końcówkę spotkania pojawiła się Płonowska.
ORLIK JELENIA GÓRA - BIELAWIANKA BIELAWA 1-5 (1-2)
Bramki: 1-0 Uryga 23', 1-1 Zagajewska 39', 1-2 Migacz 45', 1-3 Zagajewska 48', 1-4 Tylak 76', 1-5 Tylak 81'.
Żółte kartki: Przydacz, Kowalska, Dyzio, Żurawska.
Sędziowali: Elżbieta Faryniarz jako główna oraz Piotr Nowicki i Marek Bałacki.
Widzów: 40.
ORLIK: Wójcik - Przydacz (66' Nita), Korgul, Kowalska, Żurawska (83' Bańska), Dyzio (83' Zych), Chrabąszcz, Sidorska (65' Kubik), Biniecka, Uryga (70' Płonowska), Smagur.
BIELAWIANKA: Szczepańska - Z. Kruk, Szarko, M. Kruk, T. Kruk, Migacz, Gnyl, Tylak, Zagajewska, Czerwińska, Pryczek (46' Basiak).
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży