Lotnik latał, Piast drzemał

Kwadrans "spóźnili się" się na mecz z Lotnikiem Jeżów Sudecki piłkarze Piasta Bolków. Niby zawodnicy w czarnych strojach byli obecni na murawie, ale dla szybko i pomysłowo grających jeżowian nie stanowili żadnej przeszkody. Już w piątej minucie Krzysztof Kieć dośrodkował na głowę Marcina Krupy i było 1-0. Kilka minut później to Krupa został asystentem, a rozegraną z nim klepkę na gola zamienił Maciej Suchanecki. W kolejnej akcji Szymon Szeliga został sfaulowany, a rzut karny pewnie wykonał Krzysztof Białkowski. Na tym mogło się nie skończyć. Gości uratowała pazerność Szeligi, który przyłożył nogę do zmierzającej w światło bramki piłki po strzale Kiecia. Zamiast gola spalony i piłka dla bolkowian. Ostatecznie pierwsza połowa skończyła się prowadzeniem Lotnika 3-0, taki był też końcowy wynik.
- Jestem zadowolony z pierwszej połowy, w drugiej gra się bardzo wyrównała. Piast miał swoje okazje. Raz ich zawodnik chybił, w innej sytuacji dobrze interweniował Adrian Jarosz. Przy łucie szczęścia goście mogli nawet złapać kontakt. Oczywiście my też mieliśmy kolejne okazje i wygraliśmy zasłużenie - mówił po meczu Artur Milewski, trener Lotnika.

LOTNIK JEŻÓW SUDECKI - PIAST BOLKÓW 3-0 (3-0)

Bramki: 1-0 Krupa 5', 2-0 Suchanecki 9', 3-0 Białkowski 14'.
Żółte kartki: Bereźnicki, Kierlik, Niemirski oraz Trawka, Larysz, Błoński.
Sędziowali: Jacek Ciepiela jako główny oraz Krzysztof Liszyk i Tomasz Serewis.
Widzów: 30.

LOTNIK: Kustosz (46' Jarosz) - Bereźnicki (46' Pelowski), Białkowski, Szukiel, Kierlik, Piwiński, Niemirski (53' Zawadzki), Suchanecki, Krupa, Kieć, Szeliga (65' Wyka).
PIAST: Trawka - Błoński, S. Czyżycki (75' Karbowiak), D. Czyżycki, Karkowski (65' Kmiecik), Kamiński, Larysz, Szczepański, Szemberski (80' Podkówka), Wrona (86' Kowalczyk), Grosiak (63' Bolesta).

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban