Victoria musi poczekać na pierwszą wygraną

Do dużej niespodzianki, by nie powiedzieć sensacji doszło na inaugurację B-klasy w Opawie, gdzie miejscowy Bóbr pokonał 3-2 Victorię Jelenia Góra. Gospodarze to od 9 lat ostatni bądź przedostatni zespół najniższego poziomu rozgrywek, który rzadko ma okazję cieszyć się ze zwycięstw. W poprzednich rozgrywkach opawianie zanotowali jedną wygraną, a w obecnych mają ją już po pierwszej kolejce. Jakby tego było mało pokonali ekipę, która przez wielu jest upatrywana jako główny faworyt do awansu. Victoria to co prawda beniaminek, ale ma ciekawy skład, a w nim m.in. zawodników z IV-ligową przeszłością.
Już w piątej minucie Michał Jamro wykorzystał wyrzut z autu od kolegi z zespołu i wyprowadził miejscowych na 1-0. Po dwóch minutach było 1-1. Duże zamieszanie w polu karnym Bobra i Wojciech Perkowski z najbliższej odległości pakuje piłkę do sieci. Kolejne minuty to dominacja jeleniogórzan, ale ekipa z Opawy umiejętnie się broniła i dowiozła remis do przerwy.
W drugiej połowie gospodarze znów okazali się skuteczni po wyrzutach piłki z autu. Dwa razy stały fragment gry wykorzystał Mateusz Hajduk. Nawałnica Victorii przyniosła skutek dopiero w 90-ej minucie, gdy Dominik Śnieżek głową trafił na 3-2. W doliczonym czasie gry jeleniogórzanie mogli doprowadzić do remisu, bo Radosław Paradowski został sfaulowany w polu karnym i sędzia pozwolił ustawić mu piłkę na jedenastym metrze. Rzut karny to jeszcze nie gol o czym przekonał się Paradowski trafiając w słupek.

BÓBR OPAWA - VICTORIA JELENIA GÓRA 3-2 (1-1)

Bramki: 1-0 Jamro 5', 1-1 Perkowski 7', 2-1 Hajduk 61', 3-1 Hajduk 67', 3-2 Śnieżek 90'.
Sędziowali: Robert Wasylkiewicz jako główny oraz Grzegorz Soroka i Maciej Zych.

BÓBR: Pogwizd - Golonka, A. Hajduk, M. Hajduk, Hyziak, Jamro, Jasnos (37' Zyzak), Lechman, Mrówka, Tobiasz, Zyzak.
VICTORIA: Chyliński - Jasiński (75' Nicpoń), Perkowski, Okowiński, Babul, Becker, Gluza (46' Szewczyk), Guresz, Paradowski, Rak (85' Śnieżek), Fila (75' Sługocki).

Piotr Kuban