Bezradny beniaminek

Nic do powiedzenia w meczu z Orłem Mysłakowice nie mieli piłkarza Bobru Marciszów. Gospodarze już po trzech minutach przegrywali 0-1. Kamil Amborski zauważył Michała Zielińskiego, a ten trafił pod poprzeczkę z narożnika pola karnego. W 21-ej minucie było 0-2, tym razem asystę przy golu Zielińskiego zanotował Mariusz Dawidczyk. Kolejnych sytuacji dla gości nie brakowało, ale wynik do przerwy nie uległ zmianie. Po wznowieniu gry mysłakowiczanie długo bili głową w mur, dopiero w samej końcówce odczarowali bramkę marciszowian. Trzeciego gola po zagraniu Dawidczyka zdobył Amborski, a wynik w doliczonym czasie gry ustalił Piotr Kafel, który w sytuacji sam na sam nie dał szans miejscowemu golkiperowi. Autorem kluczowego podania do strzelca gola był Zieliński.
- Gospodarze nie powiesili wysoko poprzeczki. Mogliśmy wygrać wyżej, a Bóbr praktycznie nie stworzył sobie ani jednej okazji do zdobycia gola - krótko skomentował mecz Michał Zieliński.

BÓBR MARCISZÓW - ORZEŁ MYSŁAKOWICE 0-4 (0-2)

Bramki: 0-1 Zieliński 3', 0-2 Zieliński 21', 0-3 Amborski 86', 0-4 Kafel 90'+1'.
Żółte kartki: Lewicki oraz Palimąka.
Sędziowali: Grzegorz Soroka jako główny oraz Maciej Zych i Robert Wasylkiewicz.

BÓBR: Pikus - Szmajda, Malik, Michał Maćkowiak, Marek Maćkowiak, Lewicki, Lewandowski, Legat (73' Gryga), Kosiorowski, Dąbrowski, Banasiewicz.
ORZEŁ: Glina - Palimąka, Amborski, Błaszczyk (80' Sokołowski), Ł. Dawidczyk (60' Chruściel), M. Dawidczyk, Kafel, Konieczny (65' Janik), Łukomski (55' Wielosik), Szkudlarek, Zieliński.

Piotr Kuban