Apis rozkręcił się na dobre
Początek meczu nie zwiastował pogromu gości. Stal rozpoczęła odważnie i starała się spokojnie konstruować swoje akcje. Chocianowianie nie potrafili jednak stworzyć zagrożenia pod bramką rywali. Za to już w 11. min Rzeszut musiał odbić piłkę po mocnym strzale Baszaka. W 20. min Apis wrzucił wyższy bieg. Po uderzeniu Machowskiego przyjezdni jeszcze odetchnęli, ale po chwili ich gra posypała się jak domek z kart. Z rzutu rożnego dośrodkował Kościuk, piłka spadła pod nogi Kurianowicza i po chwili wylądowała na prawym słupku. Następnie szczęśliwie wróciła do strzelca, który korzystając z okazji szybko się poprawił. Stracony gol wprowadził w grę ekipy trenera Roberta Gajewskiego sporo nerwowości. Naciskani gracze Stali popełniali błędy przy wyprowadzaniu piłki i byli niezdecydowani w defensywie. To musiało źle się skończyć. W 26 min. po najładniejszej akcji meczu wynik precyzyjnym strzałem tuż przy słupku podwyższył Baszak. 10 minut później Rzeszuta do kapitulacji zmusił Andruchów. W kolejnej akcji aktywny Machowski, który zanotował asystę przy drugim golu, wygrał pojedynek sam na sam z golkiperem przyjezdnych i było po meczu. Po przerwie Apis nie odpuszczał i tworzył kolejne sytuacje. Bliscy szczęścia byli Bystryk, Machowski, Kurianowicz oraz Baszak. Szczególnie ten ostatni był dla obrony Stali trudny do powstrzymania. W 81. min huknął z trudnej pozycji, piłka odbiła się od poprzeczki i wyszła w pole. Po chwili dla pewności do siatki dobił ją Rachański, ale zdaniem arbitrów już niepotrzebnie. - Graliśmy z bardzo dobrze dysponowanym przeciwnikiem. Apis miał więcej jakości w ofensywie i wygrał zasłużenie. Oczywiście gdyby nie błędy moglibyśmy uchronić się od straty mniejszej ilości bramek. W naszym zasięgu nie był jednak choćby remis. Mamy po trzech meczach 6 punktów. Jest nieźle. Przeanalizujemy mecz w Jędrzychowicach i gramy dalej - powiedział Robert Gajewski, trener Stali. - Chcemy narzucać rywalom swój styl gry. Gdy mamy na koncie trzy strzelone bramki, dążymy do zdobycia czwartej i tak dalej. To klucz do tego żeby nasza gra mogła się podobać. Latem w naszej kadrze zaszło sporo zmian. Ciężko pracujemy, aby rozumieć się na boisku i być coraz lepszym zespołem - podsumował Adrian Woźniczka, kapitan Apisu.
APIS JĘDRZYCHOWICE - STAL CHOCIANÓW 5:0 (4:0)
Bramki: 1:0 Kurianowicz (21), 2:0 Baszak (26), 3:0 Andruchów (36), 4:0 Machowski (40), 5:0 Baszak (81).
Żółte kartki: Liszka, Andruchów oraz Bednarz.
Sędziowali: Tomasz Zieliński jako główny oraz Maciej Kołodka i Piotr Koziejski (Wałbrzych).
Widzów: 60.
APIS: B. Bochnia - Małecki (46 J. Bochnia), Woźniczka, P. Bystryk, Andruchów, Ziółkowski (65 Rachański), Machowski (79 Grajek), Baszak, Kurianowicz, Kościuk, Liszka.
STAL: Rzeszut - Wasieńko, Kucy, Sałata, Kozak, Bartuzel (66 Sołtys), R. Burda (46 Gogosz), Otocki, Bednarz, Kasiński (80 Tomaszewski), Kunz (64 Iwańczak).
(GB)
foto: (GB)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży