Druga porażka Nysy
- Sam mecz nie był wielkim widowiskiem. W pierwszej połowie mieliśmy mniej z gry, ale więcej sytuacji - relacjonował Krzysztof Kaliciak, trener GKS. Spotkanie bardzo dobrze rozpoczęło się dla gości, którzy objęli prowadzenie po strzale szkoleniowca klubu z Warty Bolesławieckiej. Asystę w tej sytuacji zaliczył Głowacki, który popisał się udanym zagraniem z rzutu wolnego. Nysa odpowiedziała cztery minuty później. Po dograniu piłki z rzutu rożnego wyrównał Witowski. Po zmianie stron rywalizację na boisku zdominowali gospodarze. Nysa, w której barwach wyróżniał się Jaworski, tworzyła sytuacje pod bramką Purty, ale brakowało jej precyzji oraz szczęścia. Z tym kłopotów nie miał GKS. Na listę strzelców wpisali się Guimaraes oraz Kaliciak. Później kontaktowego gola dla zgorzelczan zdobył jeszcze Jabłoński, ale na więcej gospodarzom zabrakło czasu. - Cieszą trzy punkty. Brakowało w naszym składzie kilku zawodników. Nysa ma szeroką kadrę i pewnie zacznie punktować. Liczę, że my także w kolejnych meczach będziemy groźni, choć nasza kadra nie jest zbyt szeroka - przyznał Krzysztof Kaliciak, trener GKS.
NYSA - WARTA BOLESŁAWIECKA 2:3 (1:1)
Bramki: 0:1 Kaliciak (8), 1:1 Witowski (12), 1:2 Guimaraes (64), 1:3 Kaliciak (73), 2:3 Jabłoński (82).
Sędziował: Jacek Ciepiela.
Widzów: 100.
NYSA: Nafalski - Monik, Pacak (65 Smółka), Przystaś (57 Jabłoński), Jaworski, Kierpal (60 Masalski), Iwanowski (74 Zarębski), Grabowski, Piechno, Łuszczyk, Witowski (80 Kaczmarek).
WARTA BOLESŁAWIECKA: Purta - Hyjek, Trykowski, Głowacki, Guimaraes, Kulesza, Ivanko (75 Grudzień), Krzysik, Pyrka, Kaliciak, Pełech.
(GB)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży