Górnik odpalił na starcie

Mecz dobrze rozpoczął się dla gospodarzy, którzy objęli prowadzenie po kontrataku wykończonym przez Majkę. Później powody do zadowolenia mieli już tylko piłkarze ze Złotoryi. Do wyrównania Haniecki. Jego strzał z rzutu karnego wprawdzie obronił golkiper BKS, ale wobec dobitki był już bezradny. W 39. min wynik efektownym strzałem odwrócił Krzeszowiec, który skorzystał z dośrodkowania Dubowskiego z rzutu wolnego. Tuż przed zejściem do szatni gospodarze otrzymali kolejny cios. Drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został Dmuchowski. Grający w osłabieniu BKS próbował, ale to zespół ze Złotoryi strzelał kolejne gole. Tuż po zmianie stron na listę strzelców wpisał się debiutujący w barwach Górnika Świętochowski. Po godzinie gry wynik świetnym uderzeniem z rzutu wolnego ustalił najlepszy na boisku Haniecki. - Nasza wygrana mogła być okazalsza, ale nie wykorzystaliśmy rzutu karnego (strzał Popardy w końcówce obronił Różnicki - dop. GB). Generalnie jesteśmy zadowoleni z wyniku, aczkolwiek nie był to nasz najlepszy mecz w ciągu ostatnich tygodni. W kilku spotkaniach towarzyskich nasza gra wyglądała lepiej - ocenił Rafał Franczak, prezes Górnika.

BKS BOLESŁAWIEC - GÓRNIK ZŁOTORYJA 1:4 (1:2)

Bramki: 1:0 Majka (17), 1:1 Haniecki (24), 1:2 Krzeszowiec (40), 1:3 Świętochowski (48), 1:4 Haniecki (61).
Czerwona kartka: Dmuchowski (BKS, 45 - za dwie żółte).
Żółte kartki: Dmuchowski oraz Dudzic.
Sędziowali: Sebastian Tarnowski jako główny oraz Marek Sroka i Jakub Tomczyk (Wrocław).
Widzów: 200.

BKS: Różnicki - Lisowski, Olesiński, Dul, Szaja (46 Kizyma), Puzio, Majka (46 Zagórski), Kulesza (70 Pochwała), Biały (65 Graczyk), Dmuchowski, Smolarek (65 Zielonka)
GÓRNIK: Mucha - Krzeszowiec (85 Wójcik), Dubowski (77 Poparda), Sułek, Haniecki (77 Pinczyński), Dudzic, Kufel (46 Świętochowski), Zieliński, Nowosielski, Piotrowski (70 Radkiewicz), Franczak.

(GB)