W Mirsku potrzebne były rzuty karne

Przy okazji Gali Izerskiej w Mirsku odbył się pokazowy mecz Oldboi Mirska z Kwisą Mroczkowice. Po zaciętym spotkaniu padł remis 3-3, a o końcowym rezultacie decydowały rzuty karne.
Do przerwy po golach Wróbla i Jarosza Oldboje prowadzili 2-0. Po zmianie stron na 3-0 podwyższył Król i wydawało się, że mecz zakończy się okazałym zwycięstwem gospodarzy. Nic bardziej mylnego, bo Kwisa ruszyła do odrabiania strat. Sygnał golem dał Czyrko, o kontakt postarał się Maćkowski, a do remisu doprowadził Czyrko po raz drugi pokonując golkipera Mirska. Wynik nierozstrzygnięty więc sędzia Adam Trudziński zarządził serię rzutów karnych. Lepiej wykonywali je gracze Kwisy, którzy zakończyli konkurs jedenastek wynikiem 4-3 na swoją korzyść.

Piotr Kuban
foto: Grzegorz Honcek