Orkan stracił podium

Obie ekipy miały o co grać. Stawką meczu było bowiem podium. Orkanowi do zakończenia rywalizacji na trzecim miejscu w tabeli wystarczał remis. Chrobry aby przeskoczyć szczedrzykowiczan musiał natomiast wygrać. I zrobił to. Mecz źle rozpoczął się jednak dla głogowian. Już w 6. min groźnie wyglądającej kontuzji doznał Filipowicz i musiał zostać odwieziony do szpitala. Kolejne ważne wydarzenie w meczu miało miejsce w 17. min. Solową akcją popisał się Nawrot i pewnym strzałem pokonał D. Wójcika. Orkan próbował, ale podobnie jak w poprzednich kilku meczach czegoś mu brakowało. Widząc nieporadność rywali głogowianie jeszcze raz zaatakowali. Kwadrans przed końcem książkową kontrę zespołu wykończył Gliniecki, pieczętując rezerwom Chrobrego najwyższe miejsce w historii ich występów w czwartej lidze. - Biorąc pod uwagę fakt, że byliśmy o krok od wycofania się z rozgrywek oraz liczne kontuzje czwarte miejsce przyjmujemy z zadowoleniem. Pudło było w zasięgu, ale o tym, że z niego spadliśmy zdecydowała słaba końcówka rundy - ocenił Ryszard Kwiatko, kierownik Orkana.

ORKAN SZCZEDRZYKOWICE - CHROBRY II GŁOGÓW 0:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Nawrot (17), 0:2 Gliniecki (75).
Żółta kartka: Stachurski.
Sędziowali: Adam Karasewicz jako główny oraz Michał Dzikon i Marek Sroka (Wrocław).
Widzów: 100.

ORKAN: D. Wójcik - Grygierczyk (86 Sidorowicz), Kłak, Skotarczak, Ciunowicz, Rosa, Pilarowski, Gambal, Ogórek, Kociszewski, Śliwiński.
CHROBRY II: Paluch - Szymański (46 Kulchawy), Jóźwiak, Kierkiewicz, Wojtaszek, Tupiec (65 Flis), Dobrakowski, Filipowicz (6 Stachurski), Nawrot, Skiba, Glinecki (80 Kukułka).

(GB)