AKS wyłożył się metr przed metą
Goście zdawali sobie sprawę, że wszystko mają w swoich rękach. Do wygrania ligi i zapewnienia sobie miejsca w meczu barażowym o trzecią ligę potrzebowali zwycięstwa z Górnikiem. Biorąc pod uwagę trwającą od 14 kwietnia serię dziesięciu wygranych spotkań z rzędu wydawało się to formalnością. Ale sport jest nieprzewidywalny i do końca niczego nie można być pewnym. Miejscowi mieli w pamięci jesienną porażkę w Strzegomiu 1:7 i nie zamierzali ułatwiać strzegomianom zadania. Pękli dopiero w momencie kiedy strzałem z rzutu wolnego prowadzenie AKS dał Morawski. Ale po chwili wyrównał A. Maliszewski i znów zrobiło się ciekawie. Zespół trenera Roberta Bubnowicza tworzył sytuacje pod bramką rywali, ale w przeciwieństwie do wielu poprzednich spotkań brakowało mu szczęścia. Im bliżej było końca meczu tym goście coraz mocniej się spieszyli i denerwowali. A Górnik grał swoje i ostatecznie został autorem największej sensacji bieżącego sezonu.
GÓRNIK BOGUSZÓW-GORCE - AKS STRZEGOM 1:1 (1:1)
Bramki: 0:1 Morawski (26), 1:1 A. Maliszewski (32).
Żółte kartki: Yehorov, Podgórski, A. Maliszewski oraz Chrapek, Kretkowski.
Sędziowali: Paweł Kucharczyk jako główny oraz Jakub Zalewski i Igor Adamczyk (Wrocław).
Widzów: 150.
GÓRNIK: Jaskółowski - Pietrzak, Grzelak, A. Maliszewski, Z. Bejnarowicz (60' Yehorov), Podgórski, Ostrowski, R. Bejnarowicz, Pryk, J. Maliszewski, Pryk (75' Gnosowski).
AKS: Słowik - Emeka, Krupnik, Domaradzki, Serweciński, Kokoszka, Morawski, Durajczyk, Chrapek, Sobczak (70' Szerszeń), Sadowski.
(GB)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży