Woskar płynie, Sparta tonie

Piłkarze Woskara Szklarska Poręba w ładnym stylu zainkasowali bardzo ważny komplet punktów, który z optymizmem pozwala patrzeć na zakończenie walki o utrzymanie. O dobre nastroje trudno natomiast w obozie Sparty Zebrzydowa, bo porażka 0-6 w Wojcieszycach praktycznie przesądza los zebrzydowian, którzy powoli mogą szykować się do występów na poziomie A-klasy.
Gospodarze dominowali od początku, ale długo nie potrafili zdobyć bramki. Sytuacje były, ale nazywanie ich "setkami" byłoby nadużyciem. Dopiero w końcówce pierwszej połowy miejscowi wymienili kilka podań i Łukasz Kowalski strzałem w długi róg otworzył wynik meczu. Po przerwie poszło już z górki. W 47-ej minucie Kowalski dograł piłkę Pawłowi Walczakowi, a ten dopełnił formalności. Następny gol to zasługa Pawła Pytla, który poprowadził akcję niemal z połowy boiska, ograł dwóch rywali i przelobował bramkarza. W kolejnej akcji Pytel był faulowany w 16-tce, a rzut karny na gola zamienił Kowalski. Piątą bramkę uderzeniem z linii pola karnego zdobył Aleksiej Kuncewicz, a wynik lobem ustalił Jarosław Pędzich.

WOSKAR SZKLARSKA PORĘBA - SPARTA ZEBRZYDOWA 6-0 (1-0)

Bramki: 1-0 Kowalski 43', 2-0 Walczak 47', 3-0 Pytel 57', 4-0 Kowalski 65', 5-0 Kuncewicz 75', 6-0 Pędzich 87'.
Żółte kartki:
Sędziowali: Dawid Maryszczak jako główny oraz Sławomir Michałczak i Kamil Snacki.
Widzów: 30.

WOSKAR: Olczyk - Saniuk, Brożyna (77' Kruczek), Lisowski, Pędzich, Jahn, Pytel (77' Kaczmarski), Klimek, Dudek (15' Walczak), Michałek (73' Kik), Kowalski (70' Kuncewicz).
SPARTA:

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban