Halniak bliski sprawienia sensacji

Piłkarze Halniaka Miłków byli bardzo blisko sprawienia sensacji i pokonania na wyjeździe najlepszej wiosną w grupie I A-klasy Lechii Piechowice. Do pełni szczęścia zabrakło im 120 sekund.
Goście w Piechowicach zagrali ostrożnie, jednak to oni otworzyli wynik. W 22-ej minucie we własnym polu karnym ręką odbił piłkę Michał Mackiewicz i sędzia wskazał na wapno. Rzut karny na gola zamienił Adrian Szymczyk. Lechia wyrównała dopiero na dwie minuty przed końcem. W zamieszaniu piłkę głową skierował do bramki Mateusz Myjak.
- Oddaliśmy blisko 20-cia strzałów w światło bramki, ale wszystkie prosto w bramkarza rywali. Gra nie wyglądała źle, choć może po pokonaniu Łomnicy podświadomie trochę zlekceważyliśmy Halniaka. Szkoda, bo mogliśmy wskoczyć na drugie miejsce w tabeli. Teraz przed nami trudne spotkanie w Bolkowie - mówił po meczu Marcin Ramski, trener Lechii.

LECHIA PIECHOWICE - HALNIAK MIŁKÓW 1-1 (0-1)

Bramki: 0-1 A. Szymczyk 22', 1-1 Myjak 88'.
Żółte kartki: Gurlaga oraz Ługowski, Lipiński, Szpytma, Krzysztofiak.
Sędziowali: Sławomir Rak jako główny oraz Szymon Sztukowski i Radosław Morawski.
Widzów: 100.

LECHIA: Patkowski - Sobczak (57' Sobolewski), Rzepecki, Bukat, Szalej, Pietrzykowski, R. Paradowski, Myjak, Mackiewicz, Kwiatkowski, Gurlaga (60' W. Paradowski).
HALNIAK: Szpytma - Wiśniewski, Udod (62' Lipiński), Krzysztofiak, A. Szymczyk, K. Szymczyk, Montero Ortiz, Ługowski, Bukowski (60' Bińczyk), Yassine (15' Sawicki), Hobgarski.

Piotr Kuban