Sudety przywiozły punkt z Chocianowa
W pierwszej połowie lepsze wrażenie sprawiali przyjezdni. Sudety grały mądrze, co golem udokumentował Mockało. - Mogliśmy prowadzić wyżej, ale nie udało się wykorzystać przynajmniej dwóch stuprocentowych okazji - powiedział Sebastian Andruchów, piłkarz Sudetów. Po zmianie stron role się odwróciły. Stal przejęła inicjatywę i zepchnęła giebułtowian do obrony. Przyniosło to efekt w postaci wyrównującego gola Trojniarza. Wcześniej Stal mogła mówić o pechu, bo zmarnowała rzut karny. Jedenastki nie zdołał wykorzystać Podziewski, którego uderzenie obronił golkiper ekipy z Giebułtowa. W końcówce szczęścia zabrakło natomiast Sałacie, który miał okazję by odwrócić wynik. Piłka po jego strzale głową nieznacznie minęła słupek. - Druga połowa należała zdecydowanie dla nas. W pierwszej jednak zostaliśmy zaskoczeni przez rywala, który pokazał się z bardzo dobrej strony. W pierwszej połowie Sudety były lepsze. Po przerwie zabrakło nam natomiast szczęścia - ocenił Joachim Wiencek, kierownik Stali.
STAL CHOCIANÓW - SUDETY GIEBUŁTÓW 1:1 (0:1)
Bramka: 0:1 Mockało (42), 1:1 Trojniarz (70).
Żółte kartki: Otocki, Bednarz oraz Andruchów.
Sędziowali: Adam Trudziński jako główny oraz Arkadiusz Dołęga i Kamil Snacki (Jelenia Góra).
Widzów: 200.
STAL: Rzeszut - Otocki (90 Iwańczak), Bednarz, Kucy, Kondrat, R. Burda, Sałata, Bartuzel, Trojniarz (78 Gryga), Podziewski (75 Kasiński), Świdwa.
SUDETY: Bursacki - Andruchów, Mockało, B. Szczęsny, Kurianowicz, Schonung (85 Krzesiński), Taran, Kurek, Chlabicz, Ciastek, Tyszkowski (65 Szajwaj).
(GB)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży