AKS odhaczył trzy punkty

Nysa, do której po krótkiej przerwie powrócił Adam Łuszczyk, pojechała na mecz do Strzegomia w mocno okrojonym składzie. - Zdajemy sobie sprawę w jakiej sytuacji jesteśmy. Spadek do niższej ligi to nie koniec świata. Stawiamy na młodzież, która w Strzegomiu pokazała, że ma potencjał. Jeśli będzie pracowała u boku kilku doświadczonych zawodników będących z klubem na dobre i na złe, to powinno być dobrze - powiedział Adam Łuszczyk. Mecz dobrze rozpoczął się dla zgorzelczan, którzy wyszli na prowadzenie w 20. min po akcji Wójcika. AKS szybko zareagował i dyktował warunki. Przyniosło to efekt w końcówce pierwszej części kiedy dwa gole zdobył Emeka. Po zmianie stron zespół trenera Roberta Bubnowicza w dalszym ciągu prowadził grę i swoją kolejną wygraną przypieczętował w 63. min. Wówczas bezpośrednio z rzutu rożnego Marcinkowskiego zaskoczył Morawski. Rozmiary porażki Nysy mógł w końcówce zmniejszyć rozgrywający dobry mecz Kosturski, ale przegrał pojedynek z Kretkowskim.

AKS STRZEGOM - NYSA ZGORZELEC 3:1 (2:1)

Bramki: 0:1 Wójcik (20), 1:1 Emeka (43), 2:1 Emeka (45), 3:1 Morawski (63).
Żółte kartki: Emeka, Serweciński oraz Łuszczyk.
Sędziowali: Rafał Abramowicz jako główny oraz Bartłomiej Oniszczuk i Piotr Zając (Legnica).
Widzów: 300.

AKS: Kretkowski - Sobczak, Kokoszka, Krupnik, Serweciński, Morawski, Sabat (80 Lewandowski), Domaradzki, Bałut (70 Grosiak), Emeka (88 Kuczma), Szerszeń.
NYSA: Marcinkowski - Ostrowski, Łuszczyk, G. Monik, Kosturski, Zaprawa (80 Bogdaniec), Buzała, Jaworski (70 Zarębski), Witowski, Kierpal, Wójcik.

(GB)