Jednostronny mecz przy Złotniczej

Trampkarze Karkonoszy Jelenia Góra nie mieli problemu z pokonaniem Eskadry Bolesławiec na boisku przy Złotniczej. Wynik 4-0 to najniższy wymiar kary jaką ponieśli goście i tylko nieporadności jeleniogórzan i swojemu bramkarzowi zawdzięczają, że do Bolesławca nie zabrali worka z 10 golami.
Do przerwy było tylko 1-0 po golu Bartosza Kamińskiego, co nie zmienia faktu, iż goście nie tylko nie oddali strzału na bramkę KSK, ale nawet nie byli w polu karnym jeleniogórzan. Po zmianie stron podopieczni trenera Bartosza Królikowskiego prześcigali się w marnowaniu kolejnych okazji bramkowych. Pudłowano nawet z odległości jednego czy dwóch metrów. W końcu Kacper Tokarz umieścił piłkę w sieci. Uspokoiło to poczynania biało - niebieskich na tyle, że szybko zdobyli kolejne gole po strzałach Jakuba Barteckiego i Wiktora Kowalskiego.

KARKONOSZE JELENIA GÓRA - ESKADRA BOLESŁAWIEC 4-0 (1-0)

Bramki: 1-0 Kamiński 15', 2-0 Tokarz 56', 3-0 Bartecki 60', 4-0 Kowalski 62'
Sędziowali: Radomir Kukiel i Piotr Tośko.

KSK: Ślaz - Antosik, Bartecki, Ciepiela, Firmanty, Jurecki, Kamiński, Milewski, Tokarz, Wójcicki, Zieliński / Chądzyński, Chorągwicki, Kościuk, Kowalski, Mzyk, Staniszewski.
ESKADRA: Hajduczek - Maciejuw, Majewski, Pałka, Czarnecki, Wójcik, Deka, Skawiński, Skiba, Rissmann, Guszpil / Kozina, Mielnik, Kaczmarski, Cichoń.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban