Niedosyt Woskara

Pierwsza połowa nie była wielkim widowiskiem. Stroną, która posiadała inicjatywę byli gospodarze, ale nie potrafili znaleźć sposobu na pokonanie Kubiaka. Tuż po zmianie stron Orzeł zaatakował i szybko świętował sukces. Durzyński zdołał uprzedzić Dubiela i zapachniało niespodzianką. Woskar szybko jednak zareagował. Gospodarze stwarzali sytuacje i dopięli swego w 71. min kiedy piłkę do bramki posłał Rudnicki. Miejscowym udało się drugi raz trafić do siatki. Strzał głową Rudnickiego dobił Klimek, ale asystent uznał, że strzelec znajdował się na pozycji spalonej. Niewiele do szczęścia zabrakło też Dudkowi. - Czujemy niedosyt, bo potrzebujemy punktów. Liczyliśmy, że po meczu z Orłem będziemy mieli ich o dwa więcej - przyznał Łukasz Kowalski, trener Woskara.

WOSKAR - ORZEŁ 1:1 (0:0)

Bramki: 0:1 Durzyński (53), 1:1 Rudnicki (71).
Żółte kartki: Dubiel, Brożyna oraz Dekaś, Durzyński.
Sędziował: Andrzej Socha.
Widzów: 50.

WOSKAR: Dubiel - Pędzich, Saniuk, Brożyna, Lisowski, Kruczek (72 Kaczmarski), Klimek, Pytel, Michałek, Dudek, Rudnicki.
ORZEŁ: Kubiak - Grzechowiak, Ryfa, Dekas, Dominik Skorupa II, Łuszczak, Urbański, Matwiejczyk (82 Dumicz), Horodyski, Durzyński (75 G. Janc), K. Janc (55 Dominik Skorupa I).

(GB)