Kibice Włókniarza nadal czekają na zwycięstwo

Nadal bez zwycięstwa na wiosnę pozostają piłkarze Włókniarza Mirsk. W minionej kolejce zespół trenera Jarosława Wichowskiego przegrał w Grębocicach ze Spartą 1-3.
Do przerwy padł tylko jeden gol, a zdobył go pięknym uderzeniem z ok. 30 metrów Mariusz Smoliński. Druga połowa rozpoczęła się po myśli gości, bo Maciej Zyner główką wykończył dośrodkowanie Wichowskiego. Odpowiedź Sparty była błyskawiczna i już po trzech minutach Kamil Łętkowski również uderzeniem głową wyprowadził ją na 2-1. Wynik ustalił Smoliński uderzając piłkę z narożnika pola karnego. Futbolówka odbiła się jeszcze od jednego z mirszczan i wpadła do sieci obok zdezorientowanego Szymona Jaworskiego.
- Szkoda, bo można było wywieźć stąd punkty. Mieliśmy sporo okazji bramkowych, zwłaszcza w pierwszej połowie. Teraz liczy się tylko mecz w Złotoryi. Musimy wyjść skoncentrowani i zagrać jak najlepiej - skomentował trener mirszczan.

SPARTA GRĘBOCICE - WŁÓKNIARZ MIRSK 3-1 (1-0)

Bramki: 1-0 Smoliński 28', 1-1 Zyner 57', 2-1 Łętkowski 60', 3-1 Smoliński 70'.
Żółte kartki: Kubik, Gródecki oraz P. Niemienionek, Ł. Niemienionek, Krawiec.
Sędziowali: Szymon Sztukowski jako główny oraz Michał Niemirski i Maciej Zych.

SPARTA: Pelczar - Gancarski (64' Łojewski), Łętkowski (76' Wolski), Szuszkiewicz, Smoliński (89' Gniewosz), Robacki, Opiłowski, Kaczmar (56' Kubik), Gródecki, Duda (83' Kucner), Koryciński (69' Szala).
WŁÓKNIARZ: Jaworski - Zyner, Faściszewski (57' Morzecki), Dasiak, Krawiec, Jabłonowski, Górgul, Wichowski, Ł. Niemienionek, P. Niemienionek, Badura (75' Jędrzejczak).

Piotr Kuban