Woskar pozytywnie zaskoczył

Piłkarze Woskara Szklarska Poręba kontynuują dobre występy w rundzie wiosennej. Po wygranych z Łużycami Lubań i Cosmosem Radzimów, teraz zremisowali w Warcie Bolesławieckiej z GKS-em. Gospodarze mają aspiracje sięgające awansu do IV ligi dolnoślaskiej, więc goście osłabieni brakiem pięciu zawodników z podstawowego składu rozpoczęli zawody schowani za podwójną gardą. Udało się przetrwać pierwszą połowę bez straty gola, a w doliczonym czasie gry to piłkarze Woskara wprawili w konsternację miejscowych fanów. Piłkę z autu wrzucił Jarosław Pędzich, w polu karnym jego podanie przedłużył Krzysztof Jahn, co wykorzystał Łukasz Kowalski z bliska pakując ją do siatki. Po przerwie miejscowi ruszyli do szturmu. Efekt przyszedł szybko, bo już w 51-ej minucie zamieszanie po rzucie rożnym celną główką zakończył Leonardo. Później goście przeżywali gorące chwile pod własną bramką, ale koniec końców zdołali ją obronić i zabrali ze sobą bardzo cenny punkt. - Cieszymy się z tego remisu, bo przyjechaliśmy osłabieni, a rywal był mocny. Chłopaki pokazali charakter, jeden mógł liczyć na drugiego i wzajemnie. Dobrze w bramce spisał się Kamil Kosiński, który obronił nam kilka trudnych piłek. Ten jeden punkt może okazać się bezcenny w końcowym rozrachunku - mówił po meczu Krzysztof Jahn, prezes Woskara.

GKS WARTA BOLESŁAWIECKA - WOSKAR SZKLARSKA PORĘBA 1-1 (0-1)

Bramki: 0-1 Kowalski 45'+1', 1-1 Leonardo 51'.
Żółte kartki: Grudzień oraz Pędzich, Rudnicki, Jahn.
Sędziowali: Elżbieta Faryniarz jako główna oraz Sławomir Turkiewicz i Igor Jaśkiewicz.

GKS: Mucha - Jaśkiewicz, Buchowski, Pełdiak, Łukasiewicz, Wojciechowski, Krzysik (65' Rozario), Grudzień (70' Kaliciak), Hyjek (46' Bernacki), Leonardo, Pedro (58' Kulesza).
WOSKAR: Kosiński - Kik, Pędzich, Dudek, Kuncewicz (46' Ziółkowski), Kruczek, Klimek, Jahn, Rudnicki, Kowalski (80' Kaczmarski), Saniuk.

Piotr Kuban