Łużyce przegrały kolejny ważny mecz
Pogoń jechała do Lubania jako drużyna, która wiosną nie przegrała żadnego meczu. W obozie gości nastroje były mieszane, bo drużynie jednocześnie ani razu nie było dane cieszyć się z wygranej. Łużyce natomiast z czterech rozegranych spotkań przegrały aż 3. Nic dziwnego, że obu stronom zależało na pełnej puli. Lepiej w mecz weszli gospodarze. Pod bramką Pogoni nie działo się jednak zbyt wiele. Dopiero w 22. min bramkarz zespołu ze Świerzawy musiał interweniować. Groźnie uderzał Kościecha, Kłobucki sparował piłkę, lecz wobec dobitki Rymera był bez szans. To nie była jedyna strata przyjezdnych w tym meczu. Przy interwencji golkiper Pogoni doznał kontuzji. Mimo tego chciał pozostać na boisku i pomóc swojej drużynie, ale kilka minut później ból okazał się silniejszy. Rezerwowego Ochaba w pierwszej połowie próbowali jeszcze pokonać Bojdziński oraz Jakimowicz. Po zmianie stron sytuacja się zmieniła. To Pogoń zaczęła grać lepiej i starała się odrobić straty. Udało się w 55. min kiedy z rzutu wolnego fantastycznie przymierzył P. Gajek. Piłka po jego strzale z 25m odbiła się od słupka i wpadła do bramki. Ten sam piłkarz w 69. min mógł odwrócić wynik, ale uderzył nieznacznie obok bramki. W odpowiedzi w sytuacji sam na sam z bramkarzem Pogoni znalazł się Bojdziński, ale przegrał pojedynek. To się zemściło tuż przed końcem meczu. Marcin Gajek dograł piłkę do brata Piotra, a ten ze stoickim spokojem strzałem głową zapewnił swojej drużynie pierwszy wiosenny komplet punktów. - Pierwsza połowa należała do gospodarzy. W przerwie trochę zmieniliśmy pozycje poszczególnych zawodników i nasza gra zaczęła wyglądać dużo lepiej. Na pochwałę zasłużył cały zespół, który po przerwie pokazał, że chce i potrafi. Cieszę się z wygranej ale martwię się, że wciąż mamy problem ze strzelaniem goli. Nie zawodzi jedynie Piotrek Gajek - przyznał Arkadiusz Paluch, trener Pogoni. - Wreszcie dopisało nam szczęście i udało się wygrać. Mam nadzieję, że w kolejnych meczach będziemy wykorzystywać stwarzane sytuacje i wygrywać co pozwoli nam odskoczyć od strefy spadkowej - dodał Piotr Gajek, strzelec dwóch goli dla Pogoni.
ŁUŻYCE - POGOŃ 1:2 (1:0)
Bramki: 1:0 Rymer (22), 1:1 P. Gajek (55), 1:2 P. Gajek (88).
Żółte kartki: Czuchryta, Bojdziński, Rogalski.
Sędziował: Kamil Snacki.
Widzów: 50.
ŁUŻYCE: Ral - Tomaszewicz, Łotecki, Rogalski, Czuchryta, Jakimowicz, Rymer (75 Kocuła), Sitek (87 Awdziej), Mandżejewski (75 Kocuła), Bojdziński, Kościecha (75 Stanowski).
POGOŃ: Kłobucki (27 Ochab) - W. Chlebosz, Karpowicz, Tatuś, Wiciński, Hyndle, Marzec (56 M. Gajek), P. Gajek, Szeliga, Wójcik, Winczo.
(GB)
foto: (GB)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży