Stella zdobyła Gryfów Śląski

Z przekroju całego meczu derbowe spotkanie było wyrównane. W pierwszej połowie inicjatywę próbowała przejąć Stella. To gościom udało się osiągnąć dzięki czemu lubomierzanie gościli pod bramką Gryfa. Jedną z akcji skutecznie w 40. min sfinalizował R. Sidorski. Po przerwie do głosu doszli gospodarze. Stelli dał się we znaki środowy finał Pucharu Polski przez co była zmuszona cofnąć się i skupić na obronie. Gościom przytrafił się błąd, w wyniku którego po akcji Włodarka w znakomitej sytuacji znalazł się Rodziewicz. Z bliska nie zdołał jednak pokonać Troszczyńskiego. Gryf próbował do końca, ale ostatecznie bramkarz Stelli zachował czyste konto. - Pierwsza połowa zdecydowanie należała do Stelli. Widoczny był brak w naszych szeregach Tomka Gandurskiego, który wyjechał do pracy. Po przerwie ruszyliśmy do przodu i mieliśmy świetną szansę by wyrównać. Myślę, że remis z przebiegu 90 minut byłby sprawiedliwy. Niestety nie udało się i pierwsza porażka od pięciu wygranych kolejek z rzędu stała się faktem - powiedział Daniel Koko, trener Gryfa. Dodajmy, że dla Dariusza Malarowskiego był to ostatni mecz w roli trenera ekipy z Lubomierza. Zastąpi go dotychczasowy asystent - brat Mariusz.

GRYF - STELLA 0:1 (0:1)

Bramka: 0:1 R. Sidorski (40).
Sędziował: Marcin Domina.
Widzów: 250.

GRYF: Opolski - Kozań (80 Dąbrowa), Rodziewicz, Cieślak, Marzec, Adamski (60 Celuch), Ptaszkowski (78 Włodarek), Romanowski, Roskowiński (46 Herdzik), Serdeczny, Wiedro.
STELLA: Troszczyński - Machelski, Rebejko, D, Malarowski, Laudyński, R. Sidorski (75 Martyniak), Podobiński, M. Malarowski, Szramowiat (85 Jędras), Soczyński (70 M. Sidorski), Majer.

(GB)