Orkan ma patent na AKS

W pierwszym meczu obu zespołów Orkan wygrał w Strzegomiu. Wówczas był faworytem konfrontacji z AKS, który jak się później okazało będzie jedną z głównych sił ligi. Rewanż, w którym zawodnicy trenera Roberta Bubnowicza mieli szansę wywalczyć punkty dające pozycję lidera także został rozegrany w Strzegomiu. To z uwagi na stan boiska przy ul. Grabskiego w Legnicy, gdzie wiosną Orkan będzie grał w roli gospodarza. Mecz mógł świetnie rozpocząć się dla gospodarzy. W 18. min piłka po strzale Chrapka trafiła jednak w słupek. - Gdyby to wpadło mecz z pewnością ułożyłby się inaczej - zauważył Robert Bubnowicz, trener AKS. Losy spotkania rozstrzygnęły się 5 minut po przerwie. Z rzutu rożnego piłkę w pole karne wstrzelił Filipiak, a zamykający akcję Kociszewski klatką piersiową wpakował ją do bramki. Potem Orkan skutecznie się bronił i dowiózł korzystny wynik do końca. - Może nie rozegraliśmy rewelacyjnego spotkania, ale mimo tego nieskromnie powiem, że powinniśmy wygrać. Orkan tak naprawdę oddał jeden strzał na naszą bramkę i zwyciężył. Taka jest piłka - skomentował Robert Bubnowicz. - Był to mecz na remis. Nie rozegraliśmy wielkiego spotkania, było ciężko, ale mimo tego cel udało się nam osiągnąć - dodał Ryszard Kwiatko, kierownik drużyny ze Szczedrzykowic.

ORKAN SZCZEDRZYKOWICE - AKS STRZEGOM 1:0 (0:0)

Bramka: 1:0 Kociszewski (50).
Żółte kartki: Skotarczak, Tański.
Sędziowali: Waldemar Socha jako główny oraz Piotr Bajer i Andrzej Socha (Jelenia Góra). Widzów: 200.

ORKAN: Wójcik - Skotarczak (84 Światły), Kruk (71 Grygierczyk), Pilarowski, Gambal, Filipiak, Ciunowicz, Kociszewski (90 Sidorowicz), Tański, Rosa, Ogórek.
AKS: Słowik - Krupnik, Domaradzki, Bałut (63 Durajczyk), Serweciński, Kokoszka, Morawski, Chrapek, Szerszeń (63 Emeka), Sobczak, Sadowski.

(GB)
foto: Piotr Kuban