Wymęczone zwycięstwo Łomnicy

Do Strzegomia pojechali piłkarze KS Łomnica i Victorii Czadrów, aby zainaugurować rundę wiosenną w jeleniogórskiej A-klasie. Faworytem spotkania był wicelider grupy I i zgodnie z oczekiwaniami je wygrał, jednak ambitni rywale długo się szczęśliwie bronili i przez godzinę pachniało niespodzianką.
Bez wątpienia zawodnikiem meczu był bramkarz Victorii Artur Czepielewicz, który od pierwszej minuty dokonywał cudów w bramce. Jeśli go w niej zabrakło, piłkę z linii bramkowej wybijali obrońcy z Czadrowa. Po jednym z nielicznych wypadów czadrowian groźnie było też w polu karnym łomniczan, gdzie piłka odbiła się od ręki Piotra Wojtarowicza. Sędzia Dariusz Sasiela nie zakwalifikował tego jako przewinienie. Wydaje się, że gdyby tak zrobił to jego decyzja mogła się wybronić. Tak czy inaczej do przerwy goli nie było.
Po zmianie stron Łomnica nadal nie miała pomysłu na strzelenie bramki. Nadal świetnie spisywał się Czepielewicz, ale w końcu musiał skapitulować. W 64-ej minucie w 16-tce Victorii sfaulowany został Damian Klimek. Rzut karny pewnie wykorzystał Damian Kaszauba. Drugi gol obrazuje chaos jaki towarzyszył poczynaniom łomniczan w ofensywie. W zamieszaniu podbramkowym piłka odbiła się od Pawła Ślusarczyka i wpadła do bramki.
Podsumowując wygrana Łomnicy absolutnie zasłużona, jednak gra nie powalała. W sobotę podopiecznych trenera Aleksiejewa czekają gminne derby w Mysłakowicach i jeśli chcą myśleć o zwycięstwie w tym spotkaniu, to muszą się zaprezentować zdecydowanie lepiej.

KS ŁOMNICA - VICTORIA CZADRÓW 2-0 (0-0)

Bramki: 1-0 Kaszuba 64', 2-0 Ślusarczyk 84'.
Żółte kartki: Paździor.
Sędziował: Dariusz Sasiela.
Widzów: 30.

KSŁ: Szaciłło - Wojtarowicz (75' Szlęk), Zych (80' Habasiński), Sowa (55' Rhoda), Ślusarczyk, Przywara (88' Śliwiński), Podhorodecki, Maran (60' Aleksiejew), Krupa (46' Wilczyński), Klimek, Kaszuba.
VICTORIA: Czepielewicz - Bury, Czoch, Idek, Orszulak, Siwiński (80' Stochmal), Skrzypiec (89' Kiełbasa), Sochacki, Stanisławski (16' Paździor), Stepko, Urbanowicz.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban