Posiłki z Parzyc w Giebułtowie

Radosław Szajwaj i Piotr Turek to dwa najnowsze transfery do Sudetów Giebułtów. Obaj zawodnicy w rundzie jesiennej reprezentowali TS Parzyce, po wycofaniu klubu z ligi okręgowej zdecydowali się przyjąć ofertę giebułtowian. Szajwaj jest środkowym pomocnikiem, Turek najlepiej czuje się na boku obrony. Do drużyny dołączył też Dawid Jastrzębski z Olszy Olszyna (jesień w Łużycach Lubań) oraz Marcin Makowski. Powrót "Ułana" z Fatmy Pobiedna zapewne ucieszy giebułtowskich fanów, których jest ulubieńcem.
Przypomnijmy, że już wcześniej Sudety pozyskały Tomasa Castka z Granicy Bogatynia Z tego samego klubu przyszedł Piotr Krzesiński. Jest nowy bramkarz Damian Michno z MKS Szczawno Zdrój oraz Adrian Schonung z Gryfa Gryfów Śląski. Grupę nowych graczy uzupełniają młodzi zawodnicy Włókniarza Leśna, czyli bracia Mateusz i Konrad Kalka.
Jeśli chodzi o ubytki to lista też jest długa. Rozpoczynają ją bracia Mateusz i Jakub Gilewscy, którzy wybrali Granicę Bogatynia. Marek Majka wrócił do BKS-u Bolesławiec, a Daniel Ziółkowski do Piasta Wykroty. Oskar Rymer zasilił szeregi Łużyc, Grzegorz Romanowski trafił do Gryfa. Ze względu na kontuzję nie wznowił treningów Waldemar Jadczak. W Giebułtowie mają też problem z Kacprem Hałdasiem, który oznajmił, że wiosną trener Mateusz Tyszkowski nie będzie mógł na niego liczyć, gdyż chce kopać piłkę w Niemczech. Póki co formalnie nadal jest jednak graczem Sudetów.
W niedzielę Sudety rozegrały sparing z Apisem Jędrzychowice. Mecz zakończył się pogromem giebułtowian 1-10. Jedynego gola dla Sudetów zdobył Mariusz Chlabicz. Jak mówi Tyszkowski, w meczu tym sporo eksperymentował ze składem i sprawdzał nowych zawodników, więc z wyniku nie robi tragedii. Nie ukrywa też, że Apis na dzisiaj to w okręgu jeleniogórskim zespół z zupełnie innej półki, który powinien jak burza przebiec wiosną przez IV-ligowe boiska.

Piotr Kuban