Koszykarskie przymierze Karkonoszy i Wichosia

W poniedziałek (29 stycznia 2018) przedstawiciele jeleniogórskich klubów koszykarskich - MKS MOS Karkonosze oraz Wichosia, zawarli umowę o współpracy, która będzie obowiązywać do połowy 2019 roku. Wczoraj na specjalnie zwołanej konferencji prasowej w obecności Pawła Domagały, naczelnika Wydziału Edukacji i Sportu poinformowano lokalne media o założeniach jakie wynikają z tej umowy.
Porozumienie dotyczy szeroko pojętego szkolenia młodzieży, w tym z wzajemnego korzystania przez kluby z zawodniczek w rozgrywkach ligowych 2018/2019. Oznacza to, że w zmaganiach danego rocznika będą występować drużyny pod szyldem tylko jednego klubu, ale nie będzie przeszkód, by zostały wystawione dwa zespoły. Przykładowo w juniorkach starszych lub innej kategorii wiekowej zobaczymy Wichosia, być może też Wichosia II, natomiast w grupie kadetek zagrają Karkonoszew jednej lub dwóch formacjach. Do wakacji sztaby szkoleniowe obu klubów ustalą, pod jakimi szyldami będą występować dane ekipy. Jak mówi prezes Wichosia Eugnieusz Sroka, założenie jest takie, że drużyny jego klubu bądź Karkonoszy wystąpią we wszystkich rozgrywkach prowadzonych przez DZKosz.
Optymalizacja szkolenia i co za tym idzie poprawa wyników przez połączone kadrowo zespoły jest głównym celem klubowego porozumienia. Co prócz tego? Organizacja wspólnych przedsięwzięć takich jak turnieje, festyny czy obozy szkoleniowe. - Liczymy, że nasze działania będą sprzyjać integracji społeczności obu stowarzyszeń, zawodniczek, rodziców oraz trenerów. Współpraca pozwoli na racjonalne układanie terminarzy rozgrywek DZKosz i ekonomiczne korzystanie ze środków transportu - mówi prezes Sroka. - Od wielu lat oczekiwaliśmy takiej sytuacji jaka nastała wczoraj. Powiem szczerze, że jak podpisaliśmy umowę, to mi osobiście raźniej zrobiło się na sercu. Teraz zostaje nam tylko pracować. Mamy bazę, mamy ludzi, mamy zawodniczki i teraz musimy iść razem, aby się rozwijać - dodał Jerzy Gadzimski, prezes Karkonoszy. Obie strony też podkreślają, że umowa nie oznacz fuzji klubów. Oba podmioty zachowują swoją autonomię i tutaj się nic nie zmieni.
Pozytywnie do działań przedstawicieli obu klubów odniósł się Paweł Domagała: - To bardzo miła informacja, że są kluby w naszym mieście, które chcą współpracować. Liczymy, że popłyną z tego same korzyści. Przede wszystkim, że poprawią się wyniki jeleniogórskiej koszykówki na arenie wojewódzkiej i krajowej. Podniesienie poziomu i poprawienie wyników stworzy klubom szansę na zwiększenie miejskich dotacji. Czekamy z dużą ciekawością co z tego wyniknie i trzymamy kciuki za powodzenie - skomentował koszykarskie przymierze naczelnik.
Oba klubu na mapie jeleniogórskiego sportu funkcjonują od 10-leci. Wichoś miał przerwę w działalności. Został reaktywowany w 2010 roku, czyli niemal dekadę temu. Dlaczego dopiero teraz w Karkonoszach i Wichosiu postanowiono połączyć siły? Czy spowodował to fakt pojawienia się na koszykarskiej scenie trzeciego gracza w postaci KSW Spartakusa, który wznowił działalność i powołał żeńską sekcję koszykówki? - To młody klubu na dorobku. W zasadzie dopiero kształtuje swoje struktury i buduje szkolenie. Nie mamy zamiaru wchodzić sobie w drogę. Podjęliśmy też wspólnie decyzję, że nie będziemy komentować sytuacji z nim związanych. Zajmujemy się naszymi sprawami - mówi Sroka, a podpisuje się pod tym też drugi z prezesów.
Dodajmy, że porozumienie Wichosia i Karkonoszy dotyczy tylko koszykówki młodzieżowej. Póki co nie ma deklaracji, co do zespołów seniorskich. Gadzimski zapewnia, że rozmowy na ten temat trwają i na pewno kibice dowiedzą się jak rysuje się przyszłość dorosłej koszykówki kobiet w Jeleniej Górze. Czekamy na informacje, tym bardziej, że istnieje realne zagrożenie, że w przyszłym sezonie obie ekipy będą występować na poziomie II ligi. Dwie odrębne drużyny wydają się w takiej sytuacji nieporozumieniem.

Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban