Pogoń grała do końca
Po raz pierwszy w tym sezonie piłkarze Orła Mysłakowice stracili punkty na własnym stadionie. Doszło do tego w dramatycznych okolicznościach, bo w ostatniej minucie doliczonego czasu gry.
Mecz w Mysłakowicach nie był wielkim widowiskiem. Jego wynik otworzył Przemysław Gajewski, który nieudanym dośrodkowaniem zaskoczył bramkarza Orła posyłając mu piłkę za kołnierz. Gospodarze wyrównali tuż przed przerwą. W polu karnym faulowany był Filip Błaszczyk, a z 11-tego metra nie pomylił się Piotr Wawrzyniak. Te sam zawodnik podwyższył na 2-1 w 77-ej minucie. Gol znów padł ze stałego fragmentu gry, ponownie działo się to w 16-tce gości, z tą różnicą, iż zamiast karnego miejscowi wykonali skutecznie rzut wolny pośredni podyktowany za złapanie piłki w ręce przez Damiana Gunthera. W 93-ej minucie ataki Pogoni przyniosły skutek i gościom udało się uratować remis. Piłkę po stracie Szymona Koniecznego przejął Ernest Pilny, który ograł dwóch rywali i uderzeniem pod poprzeczkę nie dał szans Dominikowi Klecowi.
ORZEŁ MYSŁAKOWICE - POGOŃ WLEŃ 2-2 (1-1)
Bramki: 0-1 Gajewski 27', 1-1 Wawrzyniak 45', 2-1 Wawrzyniak 78', 2-2 Pilny 90'+3'.
Sędziowali: Zbigniew Mateuszów jako główny oraz Kamil Snacki i Maciej Zych.
Widzów: 70.
ORZEŁ: Klec - Amborski, Kafel, Konieczny, Łukomski, Błaszczyk, Ociepa, Radzik, Szkudlarek, Wawrzyniak, M. Zieliński / Szpak, Szymański.
POGOŃ: Gunther - Wolski, Wojtas, Wełpa, Świętochowski, Pilny, Amarowicz, Gajewski, Szyłak, Tomczak, Kunik / Ziemian, Pietruszkiewicz, Zakrzewski, Marczyszyn.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży