Gryf wygrał w Bogatyni
Bieżącego sezonu Gryf nie zaczął dobrze i tułał się w dolnych rejonach tabeli. Zespół zdołał jednak wyjść z kryzysu i teraz jest groźny dla każdego, zarówno w meczach u siebie jak i na wyjazdach. Ekipa z Gryfowa Śląskiego najpierw ograła na obcych boiskach Victorię oraz BKS, a teraz powstrzymała rozpędzającą się Granicę. Mecz od początku do końca mógł się podobać. W pierwszej części więcej z gry mieli miejscowi, ale nie potrafili znaleźć sposobu na zdobycie gola. Ta sztuka udała się Gryfowi. Z rzutu rożnego dośrodkował Schonung, piłka spadła pod nogi błyskotliwego Wiedro i prowadzący mecz Kamil Snacki wskazał na środek boiska. Po zmianie stron goście nie tylko pilnowali wyniku, ale także czekali na szansę by go podwyższyć. Ta nadarzyła się po godzinie gry. Wówczas ponownie Schonung dograł piłkę ze stałego fragmentu gry a na listę strzelców wpisał się Kozań. Po chwili kontaktowego gola dla miejscowych zdobył rezerwowy Szczepaniuk. Nie mający nic do stracenia bogatynianie skupiali się na ataku. Odkrywając się sporo ryzykowali i nadziewali się na kontry. Sam Wiedro kilka razy pędził z piłką na bramkę Granicy, ale nie zdołał ponownie wpisać się na listę strzelców.
GRANICA - GRYF 1:2 (0:1)
Bramki: 0:1 Wiedro (40), 0:2 Kozań (63), 1:2 Szczepaniuk (64).
Żółte kartki: Augustyn oraz Rodziewicz.
Sędziował: Kamil Snacki.
Widzów: 150.
GRANICA: Zajicek (46 Polakiewicz) - Strbak, A. Nowak, Krzesiński, Kaniowski, Kostrzewa, Augustyn (46 Szczepaniuk), Plesar, Bartnicki (74 Chomicz), T. Stefanek (80 M. Stefanek), Ciastek (46 Smużyński).
GRYF: Opolski - T. Dąbrowa, Rodziewicz, Cieślak, Bryniak, Ptaszkowski, Roskowiński (46 Kozań), Marzec, Wiedro, Schonung, Khodzamkulov (60 M. Dąbrowa).
(GB)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży