Orkan poradził sobie z Sudetami

Oba zespoły przystąpiły do meczu osłabione. W ekipie gospodarzy zabrakło pauzujących za kartki Rosy oraz Śliwińskiego. Obrona gości była natomiast osłabiona brakiem Andruchowa. Sudety w starciu z faworyzowanym Orkanem zaprezentowały się bardzo dobrze. Nie pierwszy raz jednak w ekipie z Giebułtowa szwankowała skuteczność. To się zemściło. Tuż przed przerwą po ostrym dośrodkowaniu Filipiaka piłkę pechowo do swojej bramki skierował Romanowski. 10 minut przed końcem rezultat ustalił Kociszewski, któremu asystował Ciunowicz.

ORKAN SZCZEDRZYKOWICE - SUDETY GIEBUŁTÓW 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Romanowski (45-samobójcza), 2:0 Kociszewski (80).
Sędziowali: Marcin Tomalski jako główny oraz Konrad Zawadzki i Marcin Niciński (Wrocław).
Widzów: 50.

ORKAN: Wójcik - Kłak, Majka, Ciunowicz, Filipiak, Pilarowski, Gambal, Tański, Wyżga (75 Grygierczyk), Ogórek (80 Sidorowicz), Kociszewski.
SUDETY: M. Gilewski - Mockało, P. Szczęsny, Kurek, Chlabicz, Kurianowicz, B. Szczęsny, Taran, Majka, Tyszkowski, Romanowski.

(GB)