Gryf pokazał pazur w Bolesławcu

Mecz w toczony był w bardzo trudnych warunkach. Na boisku nie brakowało walki w środku pola. Od początku dało się jednak zauważyć, że goście mają chrapkę na zgarnięcie pełnej puli. Gryf miał inicjatywę i stwarzał sytuacje. W 20. min mogło być 0:1, ale piłka po strzale Wiedro trafiła w słupek. Dwie minuty później aktywny piłkarz gości się poprawił i przyjezdni objęli prowadzenie. BKS grał bez pomysłu, a gryfowianie konsekwentnie grali swoje. Przed przerwą defensywie miejscowych kolejny raz kłopotów narobił Wiedro, który strzałem głową podwyższył prowadzenie gości. Po zmianie stron bolesławianie próbowali, ale długo nie mogli znaleźć pomysłu na strzelenie kontaktowego gola. Bliski szczęścia był Kulesza, ale przegrał pojedynek z Królem. Swoją okazję do zamknięcia meczu miał z kolei Schonung. W samej końcówce miejscowi postawili wszystko na jedną kartę co zaowocowało trafieniem Graczyka. W doliczonym czasie gry ekipa trenera Sebastiana Tylutkiego mogła uratować remis. Przed bramką gości powstało zamieszanie, jeden z graczy BKS zdołał oddać strzał, lecz ostatecznie piłka minęła słupek.

BKS - GRYF 1:2 (0:2)

Bramki: 0:1 Wiedro (22), 0:2 Wiedro (42), 1:2 Graczyk (88).
Żółta kartka: Dul.
Sędziował: Andrzej Urban.
Widzów: 50.

BKS: Kizyma - Laskowski (65 Gasiak), Dul, Lisowski, Janicki, Smolarek, Rudkowski (46 Pirożek), Graczyk, Biały, Pochwała (46 Markowski), Kulesza.
GRYF: Król - Dąbrowa, Rodziewicz, Cieślak, Kozań, Ptaszkowski, Gandurski, Wiedro (85 Wójcikowski, Roskowiński, schonung, Khodyamkulov (80 Złocik).

(GB)