Wolej Gałacha dał wygraną Karkonoszom

Trwa znakomita passa Karkonoszy Jelenia Góra, które w ostatnich ośmiu meczach zdobyły 22 punkty, zwyciężając siedem razy, raz remisując. Dzisiaj jeleniogórzanie zdali bardzo trudny test, bowiem pokonali przy Złotniczej Orkana Szczedrzykowice 1-0. O sukcesie gospodarzy zadecydował piękny gol Daniela Gałacha z 38-ej minuty.
Przez całe spotkanie rywalizacji piłkarzy towarzyszyły podmuchy porywistego wiatru. W pierwszej połowie sprzyjał on biało - niebieskim, ale to goście zaatakowali pierwsi i zrobili to skutecznie, bo Tomasz Kociszewski posłał piłkę do sieci, jednak sędzia Marcin Teklak gola nie uznał, ze względu na pozycję spaloną strzelca. Akcję bramkową Karkonoszy dalekim podaniem z głębi pola zainicjował Tobiasz Kuźniewski, przed polem karnym piłkę podbił głową Bartosz Poszelężny, a Gałach cudownym wolejem nie dał szans na obronę Damianowi Wójcikowi.
Po zmianie stron jeleniogórzanie pomimo przeciwnego wiatru zaatakowali. Przez 10 minut dominowali na murawie i mogli podwyższyć prowadzenie. Najbliżej powodzenia był Oskar Giziński, który uderzeniem z ostrego kąta mógł zaskoczyć Wójcika. Później wiatr się nasilił, podobnie jak ataki gości. Trzeba przyznać, że obrona KSK potrafiła je rozbijać i poza stałymi fragmentami gry w polu karnym jeleniogórzan było bezpiecznie. W doliczonym czasie gry Orkan był bliski doprowadzenia do remisu. Z rzutu wolnego z ok. 20 metrów przymierzył Łukasz Filipiak, ale na szczęście dla miejscowych futbolówka wylądowała na poprzeczce.
- Głównym założeniem na dzisiaj było wygrać ten mecz. Warunki były trudne, większość meczu ze względu na porywisty wiatr toczyła się gdzieś w górze. W pierwszej połowie to wykorzystaliśmy, mimo to mam pretensje do swojego zespołu, bo mogliśmy stworzyć więcej sytuacji i ugrać coś więcej. Widać było, że obie ekipy niespecjalnie mają ochotę, aby odkryć swoje karty. Po przerwie było do przewidzenia, że Orkan zaatakuje korzystając z korzystnego dla niego kierunku wiatru, ale udało nam się obronić wynik i zdobyć kolejne trzy punkty - mówił po meczu Marek Siatrak, trener Karkonoszy. - Warunki atmosferyczne nie pozwalały rozegrać tego spotkania w sposób naturalny. Wiatr sprzyja zespołom lepszym, to jest taka stara maksyma. Popełniliśmy jeden błąd w pierwszej połowie. W drugiej było kilka sytuacji, aby to zmienić, nie udało się. Mecz wyrównany, może byłbym nawet skłonny powiedzieć, że byliśmy nieco lepsi..., taki jest sport, taka jest piłka. Gratuluję gospodarzom wygranej i życzę kolejnych zwycięstw - skomentował Eugeniusz Oleśkiewicz, szkoleniowiec Orkana.

KARKONOSZE JELENIA GÓRA - ORKAN SZCZEDRZYKOWICE 1-0 (1-0)

Bramki: 1-0 Gałach 38'.
Żółte kartki: Denis, Wieliczko oraz Gambal.
Sędziowali: Marcin Teklak jako główny oraz Michał Majchrzak i Adam Bukowski.
Widzów: 60.

KSK: Wieliczko - Firlej, Kuźniewski, Siatrak, Woźniczka, Bębenek, Denis, Gałach (83' Kozołubski), Poszelężny (90'+1' Śniegula), Giziński (60' Szramowiat), Gęślak (60' Statkowski).
ORKAN: Wójcik - Kłak, Ciunowicz, Rosa, Filipiak, Pilarowski, Gambal, Tański, Ogórek, Kociszewski (69' Majka), Śliwiński.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban