Orkan nie pohulał w Chocianowie
Mecz świetnie rozpoczął się dla gości. Już w 7. min po strzale Gambala piłka otarła się od pleców Kłaka i zmyliła interweniującego Sambora. - Tradycyjnie na początku tracimy bramkę. Moim zdaniem gol nie powinien jednak zostać uznany, gdyż zawodnik, od którego odbiła się piłka znajdował się na pozycji spalonej - przyznał Joachim Wiencek, kierownik Stali. Gospodarze odpowiedzieli po przerwie. W 52. min po zagraniu piłki ręką przez interweniującego Kłaka arbiter wskazał na 11m. Po chwili do wyrównania doprowadził Wolan. Losy meczy rozstrzygnęły się w 78. min. Wójcik obronił strzał Wolana, lecz wobec dobitki Bartuzela był bez szans. - Oba zespoły zasłużyły na słowa pochwały. Zawodnicy grali bardzo ambitnie, było dużo walki i zaangażowania. Nie brakowało też jakości - komplementował Joachim Wiencek. - Mieliśmy szansę doskoczyć do czołówki, ale niestety nie wykorzystaliśmy szansy. Stal może nie była od nas lepszym zespołem, lecz jakby gospodarzom bardziej się chciało. To na nas wystarczyło - dodał Ryszard Kwiatko, kierownik Orkana.
STAL CHOCIANÓW - ORKAN SZCZEDRZYKOWICE 2:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Kłak (7), 1:1 Wolan (52-karny), 2:1 Bartuzel (78).
Żółte kartki: Podziewski, Bartuzel, Kasiński oraz Ciunowicz, Śliwiński, Ogórek.
Sędziowali: Jakub Krawczun jako główny oraz Paweł Małecki i Łukasz Zembaty (Wrocław).
Widzów: 300.
STAL: Sambor - Kondrat, Wasieńko (65 Bekieszczuk), Bartuzel (90 Iwańczak), R. Burda (55 Kozak), Otocki (80 Czerep), Podziewski, Sałata, Wolan, Kasiński (89 Kucy), Bednarz.
ORKAN: Wójcik - Ciunowicz, Filipiak, Gambal, Kłak, Kociszewski (62 Wasilewski), Ogórek (54 Śliwiński), Pilarowski, Rosa, Tański, Wyżga (85 Grygierczyk).
(GB)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży