Poradzili sobie z błotem i rywalem

Juniorzy młodsi Karkonoszy Jelenia Góra w ładnym stylu zainkasowali komplet punktów przy Lubańskiej, gdzie ich rywalem była Kuźnia Jawor. Gospodarze otworzyli wynik już w piątej minucie, gdy Kacper Tomaszewski w sytuacji sam na sam pokonał bramkarza Kuźni. Drugi gol padł po uderzeniu Nikodema Siudaka do pustej bramki, przy trzeciej bramce Łukasz Ranecki dobił strzał Szymona Sołtysiaka. Po przerwie biało - niebiescy przypieczętowali swój sukces. W 61-ej minucie Tomaszewski przelobował bramkarza i skończyło się na 4-0.
- Więcej problemów niż z rywalem mieliśmy z boiskiem. Piłkarze z Jawora chyba również i można powiedzieć, że nie udało im się dostosować do anormalnych warunków. My w pierwszej połowie jeszcze potrafiliśmy pograć piłką, stąd trzy gole i wysokie prowadzenie. Podkreślę dobrą pracę sędziów. Oni też w tych okolicznościach lekko nie mieli, a spisali się bez zarzutu - powiedział po meczu Jacek Kołodziejczyk, trener Karkonoszy.

KARKONOSZE JELENIA GÓRA - KUŹNIA JAWOR 4-0 (3-0)

Bramki: 1-0 Tomaszewski 5', 2-0 Siudak 22', 3-0 Ranecki 32', 4-0 Tomaszewski 61'.
Żółte kartki: Stawiarski, Kasprzycki, Pastuła, Rudy.
Sędziowali: Kamil Wieliczko jako główny oraz Grzegorz Soroka i Kamil Snacki.

KSK: Maciejewski (60' Niżnik) - M. Engler, Kamiński, Ranecki (80' Milewski), Sokołowski, Sołtysiak (47' Antosik), Tomaszewski, Wiejak, Rosiński (65' Mazur), Najczuk (63' Bartecki).
KUŹNIA: Michałków - Błoński, Bonielewicz, Grzejszczak, Klasa, Kuc, Ociepka (55' Lipiński), Olanin (61' Kasprzycki), Pastuła, Rudy (55' Stawiarski), Tymofiejczyk (63' Plecety).

Piotr Kuban
foto: Uwe Ampler