Woskar zatrzymał lidera

Mecz w Wojcieszycach stał na bardzo dobrym poziomie. Piłkarze na ciężkim boisku grali bardzo ambitnie, ale szanowali się nawzajem. O grze fair-play może świadczyć fakt, że prowadzący mecz Andrzej Urban tylko raz był zmuszony sięgnąć do kieszonki po napomnienie. W pierwszej części lepsze wrażenie sprawiał Woskar. Gospodarze byli groźni głównie za sprawą Łukasza Kowalskiego. Grający trener zespołu ze Szklarskiej Poręby grał z kontuzją, a mimo tego sam był w stanie wypracować sobie cztery świetne okazje do zdobycia gola. Dwukrotnie piłka po strzałach doświadczonego piłkarza nieznacznie mijała słupek bramki gości, w innych dwóch sytuacjach górą był bramkarz Victorii. Gospodarze uwierzyli, że można "ugryźć" lidera i mimo że w drugiej połowie musieli radzić sobie bez Kowalskiego wciąż atakowali. Przyniosło to efekt po godzinie gry. Wówczas po dośrodkowaniu piłkę na klatkę piersiową przyjął Walczak i z półobrotu wpakował pod poprzeczkę. Mecz nabrał rumieńców, a akcje przenosiły się z jednego pola karnego pod drugie. Im bliżej było końca tym Woskar coraz bardziej szanował wynik, a Victoria odkrywała się. Raz goście zdołali skierować piłkę do siatki, lecz gol z uwagi na pozycję spaloną strzelca nie został uznany. W odpowiedzi futbolówka po strzale Rudnickiego trafiła w słupek. Swoją sytuację miał także Stelwach, który z bliska strzelił prosto w bramkarza Woskara. W samej końcówce starania gości przyniosły efekt. W 86. min Zaręba z bliska dobił strzał kolegi z zespołu, ratując tym samym lidera rozgrywek przed pierwszą porażką w sezonie.

WOSKAR - VICTORIA 1:1 (0:0)

Bramki: 1:0 Walczak (60), 1:1 Zaręba (86).
Żółta kartka: Micek.
Sędziował: Andrzej Urban.
Widzów: 100.

WOSKAR: Dubiel - Brożyna, Lisowski, Stolarski (70 Kruczek), Pędzich (90 Kuncewicz), Jahn (46 Walczak), O. Klimek, Dudek, Micek (86 Michałek), Rudnicki, Kowalski (46 Kaczmarski).
VICTORIA: Biliński - Da Silva, Dziewiątak, De Oliveira, Kopania (78 Graczyk), Kostek (65 Kowal), Stelwach, Matusiak, Pirszel, Zaręba, Kusiak.

(GB)