Dzierżoniów zdobyty

Po dwóch porażkach z rzędu juniorzy młodsi Karkonoszy Jelenia Góra wrócili na zwycięską ścieżkę, pokonując w Dzierżoniowie miejscową Lechię 2-1. Jak twierdzi trener Jacek Kołodziejczyk jego zespół kontrolował spotkanie. W pierwszej połowie zdobył gola po uderzeniu z ok. 25 metrów Marka Englera, jednak sędzia go nie uznał. - Nikt nie dotknął piłki w locie, ale arbiter twierdził, że jeden z chłopców był na pozycji spalonej, co mogło wpłynąć na interwencję bramkarza - mówi Kołodziejczyk. Pierwszą bramkę dla KSK zdobył Marcel Rosiński. Były zawodnik Lechii przymierzył z rzutu wolnego z ok. 17 m. Później sędzia nie uznał kolejnego gola dla biało - niebieskich, tym razem autorstwa Nikodema Siudaka. Siudak dopiął swego w 71-ej minucie, gdy otrzymał dobre podanie od Jakuba Najczuka. Po jego strzale piłkę przed linią próbował jeszcze wybić Przemysław Szczepański, ale nie udało mu się tego dokonać i wpakował ją do siatki. W doliczonym czasie gry Bartosz Górski dał Lechii trafienie honorowe. - Biorę tego gola na siebie. Niepotrzebnie na dwie minuty przed końcem zmieniłem bramkarza. Chłopak był nieprzygotowany i popełnił błąd. Poprzedziło go niefortunne wybicie piłki przez obrońcę - przyznaje trener Karkonoszy.

LECHIA DZIERŻONIÓW - KARKONOSZE JELENIA GÓRA 1-2 (0-1)

Bramki: 0-1 Rosiński 54', 0-2 Szczepański (sam.) 71', 1-2 Górski 80'+1'.
Żółte kartki: Kubiak, Górski, Siwiński oraz Wiejak.

LECHIA: Maciejewski (78' Niżnik) - Engler, Kamiński, Raniecki, Siudak (73' Mazur), Sokołowski, Sołtysiak, Tomaszewski (75' Żurawski), Wiejak, Rosiński, Najczuk.
KSK: Wilk - Wilkoszyński (65' Hansiewicz), Siwiński, Kubiak (60' Piątek), Sobczyński, F. Hanusiewicz (41' Gacek), Górski, K. Hanusiewicz, Lemański, Mól (72' Kazek), Szczepański.

Piotr Kuban
foto: Maciej Salamon - InfoDDZ