Cosmos ograł Łużyce

Pierwsza połowa nie była wielkim widowiskiem. Najlepszą okazję dla gości zmarnował tuż przed przerwą Bojdziński. Kibice doczekali się goli w drugiej połowie. Najpierw w 60. min gola zdobył Romańczuk. Wyborowy snajper Cosmosu uderzył z rzutu wolnego, piłka wysoko skozłowała przed zbyt wcześnie interweniującym Chochelem i wpadła pod poprzeczkę. 10 minut przed końcem składną akcję ekipy z Radzimowa wykończył Łamasz. Piłkarz znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości i nie zmarnował szansy. - Zagraliśmy bardzo słabe spotkanie. Gospodarze zagrali ambitnie i wygrali zasłużenie - obiektywnie przyznał Andrzej Krawczyk, kierownik Łużyc. - Mecz nie był porywający. Po prostu my wykorzystaliśmy swoje okazje, Łużyce nie. Ogólnie uważam, że spotkanie było wyrównane. Nie brakowało w nim przede wszystkim walki - dodał Arkadiusz Ziomek, trener Cosmosu.

COSMOS - ŁUŻYCE 2:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Romańczuk (60), 2:0 Łamasz (80).
Sędziował: Łukasz Nalepa.
Widzów: 150.

COSMOS: W. Wolanin (60 Zatoński) - Trofimowicz, J. Ostrowski (90 M. Ostrowski), A. Ziomek, Mazur, Winiarski, Sosnowski, Janczewski (75 M. Światek), Romańczuk, Łamasz (85 K. Świątek), P. Wdowikowski.
ŁUŻYCE: Chochel - Puzio, Rogalski, Zawada, Jardim, Damiao, Jakimowicz (60 Misiurek), Jastrzębski (55 Majer), Młynarski, Bojdziński, Kościecha.

(GB)