Był gol czy go nie było?

Goście pojechali do Wykrot z nastawieniem wywalczenia remisu i swój cel osiągnęli. - Rywale nie stworzyli sobie jakieś klarownej sytuacji. My natomiast mieliśmy kilka, ale świetnie bronił bramkarz Pogoni - powiedział Grzegorz Roman, trener Piasta. W jego opinii po uderzeniu Godlewskiego piłka przekroczyła linię bramkową. - Futbolówka odbiła się od poprzeczki, a następnie przekroczyła linię bramkową. Stałem blisko i widziałem. Niestety umknęło to uwadze sędziny - przyznał szkoleniowiec klubu z Wykrot. Grający trener Piasta także miał swoją okazję, ale wspomniany, najlepszy w zespole gości, Kłobucki nie dał się zaskoczyć.

PIAST - POGOŃ 0:0

Żółte kartki: B. Milutinović, Godlewski, Szydlarski oraz Zajda, Wiciński, Kłobucki.
Sędziowała: Elżbieta Faryniarz.
Widzów: 150.

PIAST: Sukhno - Ciaciek, Godlewski, Gola, Krawczyk, B. Milutinović (75 M. Milutinović), Muzal, Roman, Staniów (70 Mielnik), Szydlarski, Urbaniak.
POGOŃ: Kłobucki - Shkirynets, Baran (85 Madejczyk), W. Chlebosz, E. Chlebosz, Hyndle, Marzec, Szczepankiewicz (60 Wójcik), Wiciński, Winczo, Zajda.

(GB)